• Grudniowe czytanie cz.1

    I.) EKSPRES POLARNY Mam taki pomysł, aby każdego dnia w formie krótkich wpisów pokazywać Wam wyjątkowe (w naszym domu) książki, z którymi lubimy spędzać przedświąteczny czas. Jednego dnia może być to jedna (lub kilka) książek. “EKSPRES POLARNY” przybył do mojego domu w ubiegłym roku. Najpierw przeczytałam tą magiczną opowieść z pięknym przesłaniem, później obejrzeliśmy z mężem jej ekranizację. Jest to książka krótka, ale treściwa. Opowiada o chłopcu, który pewnej magiczej nocy wsiada do pociągu, prowadzącego go w wymarzone miejsce. Możemy mu w tej podróży towarzyszyć, podziwiając bardzo realistyczne ilustracje. Możemy być świadkiem ważnego dla niego momentu, jakim jest spotkanie Świętego Mikołaja. Możemy dowiedzieć sie, co ułatwia nam wyczuwanie świątecznej magii,…

  • Nauka przez zabawę – z tymi pomocami jest to możliwe

    Znacie PUS’y Wydawnictwa Epideixis? To bardzo pomysłowe i różnorodne pomoce (jest ich sporo do wyboru), wspierające na wiele sposobów rozwój dziecka. Są podzielone tematycznie, dzięki czemu jesteście w stanie wybierać spośród wielu kategorii. Lila PUS’y uwielbia. Często sięga po nie w chwili, gdy dopada ją nuda i szuka ciekawego dla siebie zajęcia. Jeśli w danym momencie nie mogę się z nią pobawić, PUS’y są świetnym towarzyszem. Na swoim profilu wielokrotnie o nich pisałam i Wam je opisywałam. Wydawnictwo Epideixis bardzo się stara, aby dzieci w różnym wieku mogły znaleźć coś dla siebie.  Lila korzysta z nich także w szkole. Gdy rozpoczynała przygodę z tymi książeczkami oraz dołączonym do nich zestawem…

  • Jak ratowaliśmy święta – adwentowa opowieść o sile przyjaźni

    ” (…) z niektórymi można się widywać bardzo często, nawet każdego dnia, a właściwie wcale ich nie znać. A z innymi wystarczy się spotykać przez kilka tygodni albo miesięcy i mieć poczucie, jakby się ich znało przez całe życie.” Dawno nie miałam w rękach książki, której lektura wywołałaby we mnie dreszcze i sprawiła, że zapłaczę ze wzruszenia. Co roku z ciekawością czekam na adwentową nowość Wydawnictwa Zakamarki. Dotychczas nie było części, po przeczytaniu której zostałabym bez refleksji i  bogactwa emocji. Każde wydanie niesie ze sobą temat przewodni, z którym zostawia czytelnika na dłużej. Gdybym zapytała Was, czy macie swoją ulubioną część, jestem pewna, że odpowiedzi byłyby różnorodne, indywidualne, związane z…

  • “Idź tam, gdzie się boisz…”

    Czy wiecie czym różni się strach od lęku? W dużym uproszczeniu strach jest reakcją organizmu na konkretny bodziec. Coś, co istnieje, co możemy zobaczyć, czego się boimy. Np. dużych psów, pająków, węży. Możemy się bać publicznych wystąpień. Lęk natomiast objawia się napięciem, niepokojem, obawami wywołanymi mniej określonym zjawiskiem, przedmiotem, sytuacją. Np. lęk przed lataniem, śmiercią, porażką, samotnością. Warto znać to rozróżnienie, by wiedzieć, w jakim stanie się znajdujemy i jak możemy na niego reagować, by sobie pomóc. O lęku mówi się, że jest bardziej irracjonalny i trudny do wytłumaczenia. Istnieją różne teorie na temat sposobów radzenia sobie zarówno ze strachem, jak i lękiem. Każdy przypadek warto poddawać wglądowi w sposób…

  • Każdy z nas ma w sercu takie drzewo…

    Mam na ogrodzie takie drzewo, które zostało na nim zasadzone ponad trzy lata temu.  To mała, niepozorna jabłonka, której z roku na rok przybywa gałęzi i pąków. Jabłonka, która w tym roku po raz pierwszy obdarowała nas kilkoma czerwonymi, maleńkimi jabłuszkami. Do tej jabłonki mam szczególny sentyment. Nie tylko dla mnie, ale dla całej naszej rodziny jest wyjątkowa. To Lila z tatą uroczyście wkładała małe drzewko do ziemi i obficie podlewała, życząc mu dobrego życia w naszym towarzystwie. Gdy patrzę na naszą rozwijającą się jabłonkę lubię wspominać książkę Wydawnictwa Zakamarki – “Jabłonka Eli”. Trafiła do nas dobrych kilka lat temu i zajęła wyjątkowe miejsce na półce w Lilci pokoju. To…

  • “Idą mrówki po brzuszku”… chodź się pobawimy, maluszku.

    Są takie książki i tacy autorzy, których twórczość jest bardzo bliska memu sercu. Zarówno zawodowemu, jak i matczynemu. Są półki w moim domu, oferujące przyjemny nocleg publikacjom wyłącznie jednego twórcy (lub twórców). Jedna z takich półek mieści książki i pomoce, które stworzyli Państwo Elżbieta i Witold Szwajkowscy. Są one ze mną i Lilą od kilku lat . Wiem, że już z nami pozostaną. Jakiś czas temu do naszego domu trafiła najnowsza publikacja Państwa Szwajkowskich o uroczym tytule –> “Idą mrówki po brzuszku”. Ukazała się nakładem Wydawnictwa Zielona Sowa.  Została barwnie, ciepło i ciekawie zilustrowana przez Panią Agnieszkę Ulatowską. Książka dedykowana jest najmłodszym dzieciom, wkraczającym w świat mowy, języka, komunikacji, gestów,…

  • Rrrazem rrraźniej ćwiczyć “rrr” czyli “Jano i Wito uczą mówić “r””

    Głoska “r” jest uznawana za jedną z najtrudniejszych w wymowie. Jej polskie brzmienie daleko odbiega od “francuskiego rrr”. Nasze polskie jest twarde, wibrujące, dźwięczne. Na opanowanie prawidłowej wymowy głoski “r” dziecko ma najwięcej czasu. Mówi się, że może się ona pojawić nawet w 6 roku życia. Zatem, do 6 roku życia możemy być o nią spokojni pod warunkiem, że dziecko zastępuje ją głoską l a nie j, jak często się zdarza. Ale… to temat na osobny, logopedyczny wpis. Dziś, biorąc za bohaterkę głoskę “r”, chciałabym Wam przedstawić nową książkę Wydawnictwa Mamania, której autorką jest Wiola Wołoszyn (bliżej znana jako Matka Wariatka). Ilustracje przygotował Pan Przemek Liput, dzięki czemu patrząc na…

  • “Tajemnica niebieskich drzwi” … piękna opowieść o marzeniach

    Lubicie opowieści magiczne? Ja bardzo. Gdy byłam mała, chętnie wyruszałam do wykreowanych mocą wyobraźni autora światów i w chwili, gdy czytałam, byłam dosłownie w innym miejscu. Czy znacie film “Niekończąca się opowieść”? Jeśli nie, napiszę Wam krótko, iż jego fabuła jest niezwykła. Młody chłopiec o imieniu Bastian wchodzi w posiadanie książki, która pomaga mu przeżyć emocjonującą, pełną zaskakujących zwrotów akcji, napięcia, nadziei, podekscytowania opowieść. Niemal przenika do czytanej przez siebie historii. Gdy czytam literaturę dedykowaną dzieciom, czuję się podobnie jak Bastian. Na czas lektury, często na wiele chwil po niej jestem niemym, lecz obecnym, obserwatorem losu bohaterów. Często czuję się tak, jakbym stała obok nich i towarzyszyła ich krokom, odkryciom,…

  • Pomogę ci, drogie dziecko – czyli Tosia i Julek robią siku

    Bardzo się cieszę, że wiedza na temat rozwoju człowieka, jego mózgu, gotowości do pewnych działań, czynności jest coraz większa. Dzięki temu można podążać za dzieckiem w trakcie jego indywidualnego rozwoju. Bez poganiania, przyspieszania. To takie towarzyszenie skrojone na miarę konkretnych potrzeb. Dopasowane do osobowości i temperamentu. Jeśli w rodzinie jest więcej niż jedno dziecko, rodzice często powtarzają, że rodzeństwo różni się między sobą. Owe różnice najczęściej widać na początku podróży zwanej życiem. Okazuje się bowiem, że brat lub siostra mniej lubią kąpiel, wolą inaczej zasypiać, w inny sposób się wyciszają, preferują inne smaki i zapachy. Jedni mogą siedzieć w wózku podczas długich spacerów, inni protestują, pragnąc podziwiać widoki z innej…

  • Śmiało – poznaj swoje ciało. Recenzja.

    Były lata dziewięćdziesiąte.  Miałyśmy z siostrą wakacje i pewną ich część spędzałyśmy u dziadków. Babcia zabrała nas do księgarni i pozwoliła nam wybrać jakąś książkę. Ponieważ wchodziłyśmy w wiek nastoletni, każda z nas wybrała dedykowaną dla swego wieku książkę z cyklu “Encyklopedia Wychowania Seksualnego”. Ja miałam część dla dzieci w wieku 7-9 lat, a moja siostra dla 10-13 – latków. Do dziś pamiętam te dwie publikacje. Wielokrotnie je przeglądałam i czytałam. Wówczas nie było wyboru wśród literatury dotyczącej wieku dojrzewania. Czytałyśmy z siostrą to, co się pojawiało. Bardzo się cieszę, że dzisiejsza oferta wydawnicza jest tak bogata. Dzięki temu młodzi ludzie mają z czego czerpać wiedzę. Dziś można wybierać spośród…