• NIE TACY SAMI –> Tosia i Julek idą do przedszkola

    Kończy się pierwszy tydzień września. Nietypowego września. Takiego z koroną w tle. Z widmem wirusa, którego nie widać, ale który może wywoływać lęk. Gdy myślę o wrześniu, słowem, które nieodłącznie mi się z nim kojarzy jest ADAPTACJA. Wiecie, czym jest adaptacja w ujęciu definicyjnym? Najogólniej rzecz ujmując jest to dostosowanie zachowania do wymogów sytuacji i środowiska. Dla mnie oznacza ona szereg działań i czynności prowadzących do odnalezienia się w nowej sytuacji, rzeczywistości. Po to, by móc się w niej poczuć dobrze, bezpiecznie, swobodnie (na miarę panujących warunków oraz szeregu towarzyszących okoliczności). Gdy ponad 4 lata temu założyłam mojego bloga Mowosfera, jednym z pierwszych tekstów, które opublikowałam był cykl wpisów poświęconych…

  • O małej popielicy, która nie mogła zasnąć…

    Wyobraźcie sobie, że trafiacie w obce dla siebie miejsce. Takie, którego nie znacie. Nie wiecie, jakie panują w nim zwyczaje, jaka jest kultura, jakie prawa ustalili jego mieszkańcy. Jedyne, co się zgadza, to wspólny język, dzięki któremu możecie się komunikować i poznawać. Otrzymujecie przypisanego sobie opiekuna, którego zadaniem jest wprowadzenie Was do nowej społeczności. Okazuje się, że tacy jak WY żyją według określonego schematu. Mają swój rytm dobowy a nawet roczny. Wasz opiekun informuje Was, że każdy PRAWDZIWY człowiek (a za takiego chcecie się uważać) ma w zwyczaju spać przez wiele długich miesięcy. – Każdy prawdziwy? – myślicie. – No… ja chyba jestem prawdziwy. I normalny. Skoro wszyscy normalni ludzie…

  • O zwyczajnym świecie zupełnie niezwyczajnej rodziny…

    Czy znacie tą szaloną i zupełnie nietypową rodzinę? Czy mieliście przyjemność dowiedzieć się, jak wygląda jej tydzień? Jeśli nie, to Wam zazdroszczę 🙂 A może udało Wam się wybrać z poszczególnymi jej członkami na wakacje? Nie byle jakie wakacje, bo rowerowe, na kempingu? Jeśli nie, to jeszcze bardziej Wam zazdroszczę 🙂 To oznacza, że tak wiele dobrej czytelniczej uczty przed Wami 🙂 Rodzina Janssonów jest zupełnie inna niż wszystkie. Można odnieść wrażenie, że pewnego dnia wszyscy jej członkowie zbudzili się, nieświadomi tego, że nastąpiła zamiana ról. W tej opowieści rodzice zachowują się jak dzieci, a dzieci wchodzą w rolę dorosłych. Posiłkując się charakterystycznymi dla świata dorosłych zwrotami, zdaniami, pouczeniami. Prezentując…

  • O Kuku i jego Supertacie

    Już po raz trzeci jesteśmy zaproszeni do świata Kuku – sympatycznego chłopca, który odkrywa świat. Autorką serii, wydanej przez Wydawnictwo Mamania jest Monika Kamińska. Ilustracje stworzył Andrzej Tylkowski. W części pierwszej – “Kuku i historia pępka” młody bohater dowiaduje się, że pomimo dzielącej go z mamą odległości znajdują się blisko siebie. Jego i mamę łączy nierozerwalna więź – pępek, który jest pamiątką od mamy. Na znak tego, że się o synka troszczyła jeszcze zanim się urodził. W części drugiej – “Kuku szuka szczęścia” chłopiec próbuje odkryć, gdzie mieszka tytułowe szczęście. Próbuje też dowiedzieć się czegoś więcej o sobie – zastanawia się, co w jego dziecięcym życiu sprawia mu przyjemność. Część…

  • Dzień maluszka – o pewnej książkowej serii dla najmłodszych z niezwykłą historią w tle…

    Chciałabym Wam dziś pokazać bardzo ciekawą propozycję książeczek dla najmłodszych, której autorką jest Izabela Michta. Zanim przejdę do prezentacji trzech przygotowanych przez nią książeczek pozwolę sobie na słowo prywaty. Izabelę “odkryłam” przypadkiem. Trzy lata temu, sięgnęłam do naszej biblioteczki. Na półce leżała książka “Ukryte znaczenia, czyli zabawy słowami” (Wydawnictwo Greg). Otworzyłam ją i zaczęłam Lilci czytać. Tak się nam ona spodobała, że jeszcze tego samego dnia poleciłam ją w jednym z moich wpisów.  Jakiś czas po jego opublikowaniu pojawił się komentarz od Autorki, którą ucieszyło to, że z Lilą sięgamy po zbiór przygotowanych przez nią homonimów (wyrazów o identycznej pisowni i wymowie lecz różnym znaczeniu). Do dziś wspominam z uśmiechem,…

  • Kiedy nie możemy się przytulić… możemy coś innego…

    Chciałabym polecić Waszej uwadze najnowszą “propozycję plasterkową” (dla mnie książka plasterek to książka, która niesie wsparcie i ukojenie w trudnych momentach). Książka Wydawnictwa Mamania jest idealna na obecny czas. Czas pandemii, w trakcie którego nasze dotychczasowe życie i funkcjonowanie uległo zmianie. Przez wiele tygodni kontakty społeczne zostały ograniczone niemal do zera. Wiele dzieci przyzwyczajonych do częstych spotkań z rówieśnikami, bliższymi i dalszymi członkami rodziny zostało odciętych od ważnych dla nich relacji. Najczęstszą formą kontaktu, jaka okazała się możliwa, były rozmowy telefoniczne, poprzez skype lub inne komunikatory, dzięki którym można się było zobaczyć. Nie da się ukryć, że to był i wciąż jest trudny dla wielu osób czas. Dzieląca ich odległość…

  • Pobawmy się dźwiękami – “A to kto?”

    Pozostając w temacie książek dźwiękonaśladowczych, dziś przychodzę do Was z kolejną niezwykle ciekawą i atrakcyjną propozycją. Mowa o “A to kto?” Wydawnictwo ADAMADA, której autorem jest Tristan Mory. W moim odczuciu to coś więcej niż książka. To doskonały towarzysz wspierający rozwój mowy, gwarantujący świetną zabawę. Jest ona kartonowa. Ma zaokrąglone rogi, grube strony oraz… ruchome obrazki.Bohaterami obrazków są zwierzęta: sowa, żaba, niedźwiedź, żółw, ślimak, królik, lis, słoń, kaczka oraz…. kryjącą się na ostatniej stronie niespodziankę (podpowiem, że ta niespodzianka ukrywa się w jajku :)). Zwierzętom wysuwają się uszy lub otwierają oczy (dzięki czemu można się z dzieckiem bawić i pokazywać, jak wygląda śpiący i rozbudzeni przedstawiciele zwierzęcego świata. Na stronie…

  • “Jano i Wito” zabiorą Was na wakacje.

    W chwili, gdy piszę tą recenzję jest, identycznie jak u bohaterów opisywanej przeze mnie książki –> Jana i Wita. Gorąco. Słońce mocno praży. Tym razem młodzi chłopcy wraz z rodzicami wyruszają na egzotyczne wakacje. Dwie pierwsze strony stanowią zapowiedź dotyczącą tego, co będzie się działo na dalszych kartonowych ilustracjach. Młody czytelnik ma szansę poznać zwierzęta żyjące w naturalnym środowisku, jak również usłyszeć dźwięki, które one wydają. Podobnie jak w poprzednich częściach serii na każdej stronie można rozwijać mowę i ćwiczyć spostrzegawczość. Ilustracje przygotowane przez Pana Przemka Liputa są kolorowe, pomysłowe i zawierają wiele drobnych elementów, na których można się skupić w czasie lektury. Za czym będziemy podążali tym razem? Za…

  • Pobawmy się dźwiękami – “Jano i Wito na wsi”

    Lubię wyrażenia dżwiękonaśladowcze. Onomatopeje najczęściej pojawiają się pod koniec pierwszego roku życia dziecka i towarzyszą mu przez następne nawet dwa lata. Z ich pomocą można wspierać rozwój mowy dziecka. Naturalnie, z wykorzystaniem bogactwa dźwięków.Cieszy mnie to, że rynek wydawniczy jest coraz bogatszy w książki przygotowane przez specjalistów, logopedów, osoby znające specyfikę rozwoju mowy. Z ciekawością obserwuję różne książkowe serie, które w sposób pomysłowy, ciekawy, z wykorzystaniem dźwięków, słów, obrazów zapraszają do świata mowy już najmłodszych czytelników.Jedną z nich jest przygotowana przez mamę dwóch chłopców, logopedkę, włascicielkę bloga Matka Wariatka = Wiolę Wołoszyn seria Jano i Wito Wydawnictwa Mamania. Dziś chciałabym Wam pokazać część, w której Jano i Wito spędzają czas…

  • “Benio, tata i reszta świata”, czyli opowieść o tym, jak można się różnić

    My – ludzie – różnimy się. Różni nas kolor włosów, oczu, skóry. Różni nas wzrost i osobowość. Różnią nas przekonania, poglądy, umiejętność radzenia sobie z wyzwaniami. Nierzadko my – dorośli – nie radzimy sobie z tymi różnicami. Trudno nam, gdy w komunikacji z drugim człowiekiem dostrzegamy, że on myśli i czuje inaczej niż my. Postrzega tą samą sytuację lub zachowanie w odmienny od naszego sposób.  Ponieważ różnimy się, na te różnice również różnie reagujemy.  Na nasze reakcje w dużej mierze wpływają oczekiwania i przekonania, które posiadamy. Nie zawsze jesteśmy ich świadomi.  Świadomość wymaga pochylenia się nad sobą, odwagi do konfrontacji z tym, co czasem pragniemy upchnąć najgłębiej, jak się da.…