Przestawiać czy nie przestawiać?

Kilka słów na temat zmiany stronności.

Nie pomylę się chyba za bardzo, jeśli napiszę, że wielu rodziców obserwując u swojego dziecka tendencję do wybierania do różnych działań lewej ręki staje przed dylematem: przestawiać je na rękę prawą, czy zostawić tak, jak jest?

Do niedawna u dzieci, u których zaczynała dominować w użyciu lewa ręka próbowano przestawiać na rękę prawą. W większości przypadków dziecko przystosowywało się do narzuconego mu sposobu pisania, rysowania i codziennego funkcjonowania. Tego typu działania nie pozostają jednak bez negatywnych konsekwencji dla rozwoju dziecka. Obecnie, na bazie licznych badań nad rozwojem i specjalizacją półkul mózgowych dowodzi się, że próba zaingerowania w zmianę dominacji danej półkuli może wywołać liczne problemy i trudności rozwojowe.

Dodatkowo, jeśli w bardziej lub mniej subtelny sposób (poprzez podawanie dziecku wszystkich przedmiotów do prawej ręki, stawianie zabawek z prawej strony, wymuszając sięganie po nie prawą ręką) próbuje się skłonić dziecko do zmiany ręki dominującej (wbrew instynktowi, wygodzie i potrzebie młodego człowieka), wówczas może dochodzić do nasilania się frustracji, niezadowolenia z siebie, większej męczliwości, niezdarności i wielu innych negatywnych konsekwencji.

Istnieje pogląd, iż połowa dzieci leworęcznych i spora grupa praworęcznych w wykonywanych przez siebie czynnościach ma mieszane preferencje. Jeśli jest ona konsekwentna w wyborze ręki podczas wykonywania tej samej czynności, nie stanowi to problemu. Być może dlatego próba zmiany ręki w momencie, w którym dziecko stara się nabyć wprawę w danej czynności może znacznie zaburzyć jego rozwój. W mózgu powstaje wówczas niespójność informacji. W związku z tym nie mają szans powstać połączenia neuronów, które mogłyby się wytworzyć, gdyby dziecko ćwiczyło daną czynność za pomocą wybranej przez siebie ręki (np. lewej). Tym samym nie ulega już dziś wątpliwości, iż brakuje korzyści wynikających ze zmiany ręki dominującej. Jakiekolwiek próby ingerencji w naturalne zachowania i potrzeby każdego dziecka mogą spotęgować zamęt i wywołać wtórne problemy takie jak trudności z rozróżnianiem stron, kierunków, stosunków przestrzennych, schematu ciała oraz nasilić frustracje i problemy natury emocjonalnej, jak również problemy z mową (jąkanie, zacinanie).

Kolejną negatywną konsekwencją zmiany ręki dominującej jest tzw. oburęczność wtórna, wynikająca z długoletniego treningu i ćwiczenia niedominującej ręki. Może ona prowadzić do tego, że żadna z rąk nie jest sprawna, ponieważ dominacja lewej ręki (zakodowana genotypowo) nie miała szansy się utrwalić.

W oparciu o prawidłowy rozwój mózgu, systemu nerwowego, funkcji motorycznych oraz poznawczych należy podążać za naturalnymi predyspozycjami dziecka, starając się nie ingerować w ich zmianę. Negatywne konsekwencje psychiczne (emocjonalne) oraz rozwojowe są zbyt poważne, by warto było przedstawiać dziecko na prawą rękę.

Zdaniem M. Bogdanowicz istnieją sytuacje, w których dziecku można zasugerować i nakierować je na posługiwanie się prawą ręką. Dotyczy to głównie dzieci w wieku poniemowlęcym i wczesnym przedszkolnym, ponieważ najczęściej mają one jeszcze nieustaloną lub słabą lateralizację, bądź w różnych aktywnościach wykorzystują obie ręce. Wobec takiej sytuacji osoba dorosła może prezentować dziecku wzorzec praworęczności, zachęcając równocześnie do próbowania i doświadczania obu rąk. Pomocna może okazać się słowna zachęta: “A teraz spróbuj wykonać to samo drugą ręką” lub pytania: “Którą ręką wygodniej Ci się je, myje zęby, czesze lalę?” Dziecko uczy się w ten sposób samoobserwacji i radzenia sobie z dyskomfortem. Najważniejszym wyznacznikiem działań dorosłego jest stałe obserwowanie możliwości, umiejętności i zachowania dziecka. Jeśli zrobi się bardziej nerwowe, zacznie odmawiać jedzenia (w odpowiedzi na sugerowanie mu chwytania łyżeczki prawą ręką) będzie to oznaczało, że należy wzmocnić genotyp i wrócić do ręki pierwotnie dominującej (czyli lewej). Jeśli jednak wczesne działania zmierzające do utrwalenia prawej ręki nie przyniosły negatywnych konsekwencji dla rozwoju i zachowania dziecka, nie ma raczej potrzeby wprowadzać zmian w nowo wytworzony genotyp.

W sytuacji, gdy dziecko wykazuje zdecydowaną i konsekwentną preferencję do posługiwania się lewą ręką, wówczas nie należy na siłę go przestawiać. Trzeba jedynie wzmocnić rękę dominującą i pomagać dziecku w utrwalaniu lewej ręki, dzięki czemu usprawni się również motoryka, poprawi szybkość i precyzja ruchów, zakodują się prawidłowe nawyki podczas pisania i czynności grafomotorycznych. Dziecko, czując akceptację i wsparcie rodzica (opiekuna) będzie miało szansę wykształcić w sobie prawidłową postawę w odpowiedzi na swoją leworęczność.

 

            Podsumowując, bezwzględnie nie należy przestawiać na prawą rękę dzieci:

– o lewostronnej lateralizacji;

– lewoocznych;

– oburęcznych;

– wykazujących wczesne przejawy lateralizacji lewostronnej, w której pada konsekwentny wybór lewej ręki podczas wykonywanych przez dziecko czynności (tak jak to było z moją Lilą),

– o niskiej sprawności motorycznej (w szczególności jeśli niska sprawność dotyczy ręki prawej);

– o opóźnionym rozwoju umysłowym;

– mających współwystępujące zaburzenia np. nerwicę, jąkanie, pismo zwierciadlane podczas pisania prawą ręką;

– negatywnie i nerwowo reagujących na próby przestawiania.

 

            O decyzji przestawienia dziecka na rękę prawą może zadecydować fakt, iż młody człowiek jest:

– oburęczny lub ma słabo zaznaczoną dominację ręki lewej;

– oburęczny i jednocześnie prawooczny;

– prawidłowo rozwinięty pod względem umysłowym;

–  jest sprawny manualnie (chodzi tu o ruchy prawej ręki);

– nie wykazuje dodatkowych zaburzeń rozwoju lub zachowania (o podłożu emocjonalnym);

– nie protestuje i nie sprzeciwia się podczas podejmowanych prób przedstawienia go na rękę prawą.

 

Najważniejszym wskaźnikiem do podjęcia jakiegokolwiek działania jest obserwowanie dziecka, wychodzenie naprzeciw jego potrzebom, ewentualnym trudnościom i preferencjom. Oraz danie mu największego z możliwych prezentu – czasu i cierpliwości, by mogło lepiej poznać i polubić siebie takim, jakie jest.

 

W następnym wpisie opiszę szereg trudności, z którymi spotyka się dziecko leworęczne w praworęcznym świecie. Serdecznie zapraszam 🙂

M.

 

Podczas pisania swojej pracy korzystałam z następujących publikacji:

1.) Bogdanowicz M., Leworęczność u dzieci. Wydawnictwa szkolne i pedagogiczne, Warszawa 1989

2.) Healey J.M., Leworęczność. Jak wychować leworęczne dziecko w świecie ludzi praworęcznych. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2004

 

About

Comments are closed.