• NIE TACY SAMI –> Tosia i Julek idą do przedszkola

    Kończy się pierwszy tydzień września. Nietypowego września. Takiego z koroną w tle. Z widmem wirusa, którego nie widać, ale który może wywoływać lęk. Gdy myślę o wrześniu, słowem, które nieodłącznie mi się z nim kojarzy jest ADAPTACJA. Wiecie, czym jest adaptacja w ujęciu definicyjnym? Najogólniej rzecz ujmując jest to dostosowanie zachowania do wymogów sytuacji i środowiska. Dla mnie oznacza ona szereg działań i czynności prowadzących do odnalezienia się w nowej sytuacji, rzeczywistości. Po to, by móc się w niej poczuć dobrze, bezpiecznie, swobodnie (na miarę panujących warunków oraz szeregu towarzyszących okoliczności). Gdy ponad 4 lata temu założyłam mojego bloga Mowosfera, jednym z pierwszych tekstów, które opublikowałam był cykl wpisów poświęconych…

  • O małej popielicy, która nie mogła zasnąć…

    Wyobraźcie sobie, że trafiacie w obce dla siebie miejsce. Takie, którego nie znacie. Nie wiecie, jakie panują w nim zwyczaje, jaka jest kultura, jakie prawa ustalili jego mieszkańcy. Jedyne, co się zgadza, to wspólny język, dzięki któremu możecie się komunikować i poznawać. Otrzymujecie przypisanego sobie opiekuna, którego zadaniem jest wprowadzenie Was do nowej społeczności. Okazuje się, że tacy jak WY żyją według określonego schematu. Mają swój rytm dobowy a nawet roczny. Wasz opiekun informuje Was, że każdy PRAWDZIWY człowiek (a za takiego chcecie się uważać) ma w zwyczaju spać przez wiele długich miesięcy. – Każdy prawdziwy? – myślicie. – No… ja chyba jestem prawdziwy. I normalny. Skoro wszyscy normalni ludzie…