O zwyczajnym świecie zupełnie niezwyczajnej rodziny…

Czy znacie tą szaloną i zupełnie nietypową rodzinę? Czy mieliście przyjemność dowiedzieć się, jak wygląda jej tydzień?

Jeśli nie, to Wam zazdroszczę 🙂

A może udało Wam się wybrać z poszczególnymi jej członkami na wakacje? Nie byle jakie wakacje, bo rowerowe, na kempingu?

Jeśli nie, to jeszcze bardziej Wam zazdroszczę 🙂

To oznacza, że tak wiele dobrej czytelniczej uczty przed Wami 🙂

Rodzina Janssonów jest zupełnie inna niż wszystkie. Można odnieść wrażenie, że pewnego dnia wszyscy jej członkowie zbudzili się, nieświadomi tego, że nastąpiła zamiana ról. W tej opowieści rodzice zachowują się jak dzieci, a dzieci wchodzą w rolę dorosłych. Posiłkując się charakterystycznymi dla świata dorosłych zwrotami, zdaniami, pouczeniami. Prezentując powagę, czasami sztywność i brak zrozumienia dla bogatego emocjonalnie świata swych rodziców.  Sam fakt zamiany ról sprawia, że opisywane sceny z życia, dialogi, sytuacje są tak zabawne, że trudno oderwać się od lektury. My z Lilą obie części czytałyśmy już dwa razy. Lila ma nawet swoje ulubione fragmenty, do których chętnie wraca.

Część pierwsza – “Zwyczajny tydzień z rodziną Janssonów” ukazuje nam bardzo barwnych bohaterów:

tatę, który pracuje w banku i uważa swoją pracę za wyjątkowo nudną. Jego ulubionym zajęciem jest … koszenie trawy ukochaną kosiarką;

– mamę, której w czasie dłuższej jazdy autobusem często chce się siusiu. Jej ulubionym zajęciem jest oglądanie telewizji;

Są też dzieci, genialnie ukazujące nasz – dorosły świat:

-dziewięcioletni Alvin i sześcioletnia Kajsa.

Bardzo wyrazistym, barwnym i zabawnym w swej surowości bohaterem jest GENERAŁ – czyli dziadek taty Janssona. krótkiej prezentacji na początku książki dowiadujemy się, że wszędzie dostrzega on podstęp, niebezpieczeństwo i wrogów. Jego ulubionymi przysmakami są: kiebłacha i sałatka z krewetkami.

W części pierwszej – “Zwyczajny tydzień z rodziną Janssonów” rozpoczynamy z bohaterami nowy tydzień. Zaczynamy go od poniedziałku. Dowiadujemy się, że tata nie lubi swojej pracy oraz ubierania się w krawat, który go usztywnia. Nie lubi również się spieszyć. Mamę, będąca pośredniczką nieruchomości, również nudzi jej praca. Narzeka na to, że każdy jej dzień jest do siebie podobny a ona każdemu klientowi musi powtarzać te same zdania. Rodzice często się ze sobą przekomarzają, przepychają i kłócą. Czasami trudno im zapanować nad siłą emocji (świadczy o tym incydent w pracy taty, któremu zdarzyło się ugryźć koleżankę. Dlaczego? Ponieważ w przypływie szczerości powiedziała mu, że ma on brzydki krawat).

Ulubioną chwilą mamy i taty jest odbiór comiesięcznej wypłaty.

Choć w bohaterach pojawia się ogromna pokusa, by szybko wydać zarobione pieniądze, Alvin z Kajsą pilnują, by ich rodzice nie roztrwonili od razu całej kwoty. O mamie i tacie warto wiedzieć również to, że uwielbiają zasypiać słuchając lektury bieżącego katalogu IKEA.

W części pierwszej poznajemy również Generała, który jest bardzo zabawną, surową i nieco oderwaną od rzeczywistości postacią.

Poznajemy też sąsiadów rodziny Janssonów: dzieci: Fatimę i Alego wraz z rodzicami, którzy zachowują się podobnie jak rodzice głównych dziecięcych bohaterów.

Bardzo polecam Wam część pierwszą i gwarantuję, że w czasie lektury nie będziecie się nudzić. Będziecie mieli okazję poćwiczyć mięśnie przepony, bowiem okazji do śmiechu nie zabraknie.

Część druga – “Zwyczajne wakacje z rodziną Janssonów” jest utrzymana w podobnym stylu do części pierwszej (i, podobnie jak poprzedniczka, jest ona bardzo zabawna). Tym razem mamy okazję wybrać się z mamą, tatą, Alvinem, Kajsą i Generałem na kemping.

Za środek transportu dzieci wybierają rowery, co nie spotyka się z entuzjazmem rodziców. Nie mają oni ochoty ruszać się z domu bez: ukochanej kosiarki (tata), swego wielkiego telewizora (mama). Dzieciom udaje się ich nakłonić do wspólnego wyjazdu, na który zabierają także psa Trulsa.

W wakacyjnej części przygód pojawia się więcej scen z udziałem barwnego GENERAŁA, który na kempingu zakochuje się (z wzajemnością) w uroczej recepcjonistce. Uwielbiający aromatyczne kiełbasy dziadek poszukuje ich w każdym możliwym miejscu.

W części drugiej nie brakuje zaskakujących i zabawnych zwrotów akcji. Bohaterowie spotykają niemieckich nudystów, organizują pomysłowe zawody, wypoczywają, bawią się, kłócą, przepychają, spotykają ponownie swych sąsiadów z części pierwszej.

Całość utrzymana jest w humorystycznym, lekkim klimacie. Pisana z przymrużeniem oka, skierowanym w stronę zarówno małych, jak i dużych czytelników.

Oprócz tego, że w towarzystwie rodziny Janssonów można dobrze spędzić czas, można też dzięki tej historii oddać się refleksji. Przystanąć, przysiąść i pomyśleć nad sposobem, w jaki (bardziej lub mniej świadomie) możemy się komunikować z innymi ludźmi, w tym z naszymi dziećmi. Taka zamiana ról pozwala zobaczyć, jak może się czuć druga strona, gdy słyszy od nas określone słowa, zwroty. Ta książka przypomina mi o tym, że czasem warto odpuścić, głębiej odetchnąć i porzucić na chwilę dorosły gorset (przekonań, powinności, przymusów, niezadowolenia), by spróbować się:

– głośno śmiać

– cieszyć

– bawić jak dziecko

– chodzić boso po trawie

– chlapać wodą

Słowem, od czasu do czasu, warto zrobić choć jedną rzecz, na którą na co dzień sobie nie pozwalamy, bo: nie wypada, nie warto, inni zobaczą, inni ocenią.

Autorem tej genialnie zapowiadającej się serii jest Martin Widmark, znany z kolejnej wspaniałej serii: Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai.

Ilustracje stworzone przez Pelle Forshed są bardzo charakterystyczne, dzięki czemu bohaterowie wydają się być jeszcze bardziej zabawni i wyraziści.

Cieszę się, że Wydawnictwo Mamania umożliwiło swoim czytelnikom rozpoczęcie przygody z rodziną Janssonów. Z nadzieją czekam na kolejne części. Niedawno rozmawiałyśmy z Lilą, że chętnie dowiedziałybyśmy się, jak wyglądają “Zwyczajne święta z rodziną Janssonów”. Jestem pewna, że byłyby równie zabawne, przewrotne i zaskakujące jak dwie poprzednie części.

Czy dodatkowa historia jeszcze się pojawi? Mam nadzieję, że tak 🙂 Tymczasem gorąco zachęcam Was do zaproszenia dwóch pierwszych części do Waszego domu 🙂

M!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *