Dobre wspomnienia – czyli w paru słowach o majowym V Wrocławskim Spotkaniu Blogerek

Był 25 maj. Wstałam rano i przywitało mnie słońce. Czułam się podekscytowana, ponieważ od pewnego czasu niecierpliwie czekałam na to wydarzenie. Pierwsze takie wydarzenie, w którym wzięłam udział. Piszę, bloguję, dzielę się kawałkiem swojego świata, wiedzy, doświadczeń na moim profilu od prawie 3 lat i w tym roku poczułam, że jest to dobry moment, aby wyjść z moim wirtualnym miejscem z przysłowiowego domu i poznać inne piszące, blogujące, inspirujące kobiety.

W upalną sobotę odbyło się V Wrocławskie Spotkanie Blogerek. Miejsce, na które dotarłam, czyli Showroom Arcdeco okazało się niezwyle miłą dla oka, jasną przestrzenią, w której mogłyśmy działać w ramach warsztatów, robić przepiękne zdjęcia, jak również prowadzić przyjemne, serdeczne rozmowy. Nie ukrywam, że obecnie szukam pomysłów dotyczących miłej dla oczu aranżacji wnętrz. Bardzo mnie ucieszyło to, że spotkałyśmy się w tak inspirującym dla mnie miejscu.

Przechadzałam się po przestronnych pomieszczeniach i przeglądałam najrozmaitsze wzory tapet, mat dekoracyjnych oraz wykładzin. Takich, które chętnie widziałabym w swoim domu. Tym, który znajduje się w nieustannym procesie urządzania i wprowadzania zmian.  Od kiedy zaczęłam upraszczać swoją przestrzeń, pozbywać się nadmiaru, zaczęłam się bardziej interesować projektami ładnych aranżacji  i dekoracji przestrzeni, w której spędzam najwięcej czasu. Dlatego miejsce, w którym mieliśmy warsztaty okazało się dla mnie idealne.

Największy zachwyt wzbudził we mnie przepięknie przygotowany przez Catering Antresola poczęstunek dla gości. Wszystko było nie tylko pyszne (moje podniebienie najbardziej zachwycił sernik :)), ale też bardzo pomysłowo i fantazyjnie przygotowane. Niektóre z tych pyszności znalazły się później na zdjęciach, które robiłyśmy podczas warsztatów.

Gdy przywitałam się z dwiema cudownymi kobietami, organizującymi Wrocławskie Spotkania Blogerek – czyli z Elwirą Zbadyńską z bloga Zabiegana Mama i Karoliną Tuchalską – Siermińską z bloga OdNova, otrzymałam od nich powitalny podarunek, którym okazał się LADY planer (https://www.ladyplaner.pl/), przygotowany precyzyjnie, subtelnie i pieczołowicie. Dzięki temu, że planer został przygotowany z myślą o uczestniczkach warsztatów i rozpoczynał się od MAJA, niemal od razu po powrocie do domu zaczęłam go wypełniać, planować różne działania i spisywać rozmaite pomysły. Zachwyciło mnie w nim to, że uwzględnił różne sposoby planowania (zarówno miesięczne, jak również dzienne. Jest bardzo intuicyjny, poręczny i naprawdę gustownie zrobiony.

Na początku dziewczyny powitały zgromadzonych gości i w kilku słowach opowiedziały o programie dnia. Jednocześnie zaprosiły każdą uczestniczkę do opowiedzenia w paru słowach o sobie. Tak się złożyło, że usiadłam w miejscu, z którego jako pierwsza miałam możliwość przedstawienia siebie i swojego miejsca w sieci. Byłam nieco stremowana, onieśmielona 🙂 Do tego stopnia, że podsumowując moje działania, zupełnie zapomniałam wspomnieć o tym, że w sierpniu 2018 roku wydałam swoją książkę – Szafa. Wielkie i serdeczne dzięki dla Ciebie, droga Karolino, za to, że Ty mnie ośmieliłaś i wspomniałaś o tym, najważniejszym dla mnie w roku ubiegłym, projekcie. Gdy skończyłam swój krótki monolog, z ciekawością wysłuchałam kolejnych uczestniczek, które przedstawiały zarówno siebie, jak i swoje z pasją i sercem tworzone miejsca. Taka zapoznawcza rundka początkowa jest bardzo fajnym pomysłem, ponieważ pozwala znieść lekkie napięcie, które może się zrodzić w grupie nieznanych sobie osób a jednocześnie daje poczucie, że tworzymy fajną, rozumiejącą swój świat społeczność.

Po naszych przemowach, rozpoczęło się krótkie przemówienie fotografa Rafała Ryzińskiego, który udzielił kilka wskazówek dotyczących przygotowywania fotografii na Instagram w formie Flat Lay. Ci z Was, którzy znają trochę moje miejsce  (zarówno przestrzeń facebookową, jak również Instagramową) zapewne zauważyli, że  zdjęcia, które zdobią moje teksty odbiegają od wzorcowych, instagramowych fotografii, budzących nierzadko mój szczery zachwyt. Sama jednak nie potrafię przygotowywać takich kadrów, ujęć. Nie mam też odpowiedniej wiedzy dotyczącejtego, jak ustawiać dane przedmioty (głównie książki :)) biorąc pod uwagę światło, które ten obraz może zaburzyć.

Krótkie, lecz treściwe warsztaty z Rafałem sprawiły, że powstały moje pierwsze instagramowe zdjęcia. Jako tło wykorzystałam piękne tapety z Arcdeko, które miały różnorodne kolory i faktury.  Przy okazji z ciekawością podglądałam pracę innych dziewczyn przygotowujących swoje fotografię, podziwiając ich kreatywność i wyczucie. Cudowną pamiątką nie tylko z warsztatów, ale też ze spotkania okazały się fotografie, zrobione nam – uczestniczkom przez Rafała. Dzięki temu mam kilka profesjonalnie zrobionych zdjęć i, przyznam się Wam szczerze, że zamarzyłam, aby zabrać kiedyś siebie na taką sesję zdjęciową.

Po krótkiej przerwie odbyła się bardzo ciekawa prelekcja dotycząca działalności w mediach społecznościowych. Poprowadziła ją Agnieszka Bujała, która tworzy w sieci swoje wyjątkowe miejsce – Babie Lato. Agnieszka podzieliła się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem, udzielając cennych wskazówek i podpowiedzi. Ci z Was, którzy z sercem i zaangażowaniem budują (cegiełka po cegiełce, wpis po wpisie) swoje miejsce, z pewnością wiedzą, jak angażujący czas, energię, emocje jest to proces. Jak wiele pojawia się po drodze niepewności, wątpliwości, pytań pozostawionych bez odpowiedzi. To wszystko bywa niczym sinusoida. W zależności od miejsca, w którym się znajdujemy, może pojawić się dodatkowa energia do działania lub zupełne zniechęcenie, łącznie z myślami o zakończeniu własnej działalności. Wiem to wszystko, bo chyba każdego z tych stanów doświadczyłam. Dlatego prelekcja Agnieszki, połączona z wymianą myśli, doświadczeń oraz poglądów okazała się dla mnie bardzo wartościowa i ciekawa.

Kolejnym ciekawym punktem spotkania była prelekcja Matki Prezesa, czyli Noemi Pawlak, która w bardzo ciekawy, szczery i humorystyczny momentami sposób opowiadała o tym, jak tworzyła swoje miejsce i budowała swoją społeczność.  Słuchałam jej słów z dużym zainteresowaniem, ponieważ na co dzień nie mam za wiele okazji do tego, by znaleźć się w gronie osób piszących i jak ja blogujących, mogąc na bieżąco wymieniać się z nimi doświadczeniami, myślami, refleksjami, wątpliwościami. Szczęśliwie mam kilka wartościowych relacji, dzięki którym Mowosfera wciąż istnieje. Uwierzcie, drodzy Czytelnicy. Dla osób, które dzielą się kawałkiem swego świata, Wasza aktywność, komentarz, dobre słowo bywają nieocenione. Są jak dodatkowe skrzydełko, dzięki któremu pojawia się nowa energia i moc do pisania oraz dzielenia jakąś częścią siebie. Zachęcam więc Was ogromnie do takiej aktywności i do zostawiania choćby drobnych śladów na odwiedzanych przez Was profilach. Jestem przekonana, że dla twórców internetowych są one niczym zastrzyk dobrej energii i dodatkowy bodziec do robienia tego, co robią na co dzień.

Wrocławskie Spotkania Blogerek zostały uwieńczone nie tylko serdecznymi rozmowami, zrobionymi przez fotografa Łukasza wspólnymi, pamiątkowymi zdjęciami, ale też podarunkami od partnerów tego wydarzenia:

– Neo24 (bliżej również znanym jako Neonet –> https://www.neo24.pl/), którego przedstawicielka – Pani Justyna Sochacka opowiedziała nam o najnowszych produktach oraz o doświadczeniach z działania w swojej branży. Podzieliła się wiedzą o produktach firmy Neo24, zaopatrując nas w ciekawe informacje.

– Elektroguru (https://elektroguru.com/), to firma produkująca przedmioty AGD, o których w bardzo ciekawy sposób opowiadał Pan Łukasz Kusak. Niezwykle cenna jest dla mnie wymiana doświadczeń z osobami, które prowadzą własny biznes oraz wkładają dużo serca, zaangażowania w dzielenie się informacją o produktach swej firmy. Jest mi to tym bardziej bliskie, iż jestem autorką Szafy – książki ułatwiającej zasypianie – i wciąż mierzę się z ograniczeniami we własnej głowie, blokującymi mnie przed pisaniem o mojej książce. Dlatego obserwowanie Pana Łukasza i tego, jak ciekawie, z jaką pasją opowiada o produktach firmy Elektroguru okazało się dla mnie bardzo cenne.

Kilka godzin spędzonych w towarzystwie tak fajnych osób, które z dużą otwartością dzieliły się swoim doświadczeniem minęło mi w oka mgnieniu. Ze spotkania wyszłam bogatsza w wiedzę, przyjemne wrażenia, cudowne podarunki. Podbudowana i zmotywowana do działania. Szczęśliwa, że odważyłam się pomyśleć o sobie jak o kimś, kto może już brać udział w tak fajnych inicjatywach.

Nic tak bardzo nie podnosi na duchu, nie dodaje skrzydeł i wiatru w żagle niż świadomość, że nie jest się samemu z różnymi myślami, wyzwaniami, dylematami. Że są osoby, które też zaczynały, miotały się, miały chwile zwątpienia oraz momenty ogromnego zapału do działania. Uważam, że jest niesamowita moc takich spotkań.

Ze swojej strony BARDZO dziękuję Elwirze i Karolinie za danie mi możliwości wzięcia udziału w tym wspaniałym wydarzeniu, za niezwykle miłą i serdeczną atmosferę, którą stworzyły (nie ukrywam, że na początku byłam nieco niepewna i onieśmielona). Dziękuję również pozostałym uczestniczkom spotkania, wśród których znalazły się fantastyczne kobiety:

Karolina Tuchalska – Siermińska – http://www.odnova.net

Elwira Zbadyńska – www.zabieganamama.com

Noemi Pawlak – www.matkaprezesa.pl

Agnieszka Bujała – instagram @babie_lato

Katarzyna Antonik-Heller – www.skrzydlarozwoju.com.pl

Agnieszka Herman – www.pasjairozwoj.pl

Bożena Jędral – www.mama-trojki.pl

Izabela Kaczmarek – www.livinglife.pl

Monika Kudryk – www.swojczas.pl

Magdalena Małota – instagram @olikbasik

Natalia Rogalska – www.matka-nie-idealna.com

Izabela Rusnak-Wisiorek – www.podrugiejstroniebrzucha.pl

Elżbieta Rzosińska-Strużyk – www.animalistka.pl

Marta Świerczyńska – www.mamawbiegu.pl

Dziękuję też partnerom tego wydarzenia, jak również gospodarzom, którzy nas w tym miłym miejscu ugościli. Podczas spotkania nakarmiłam nie tylko swoją duszę, głowę i serce, ale też ciało. To był pyszny i owocny (pozostając w tematyce jedzeniowej) dzień 🙂

A jeśli Wy zastanawiacie się czasem, czy to już, czy to dobry moment, by wyjść ze swoim miejscem i działalnością poza świat wirtualny, BARDZO Was do tego zachęcam. Takie spotkania są niezwykle energetyczne i, przynajmniej w moim przypadku, poszerzające perspektywę. Pomagają nieco inaczej spojrzeć na prowadzone przez siebie miejsce w sieci.

Cieszę się, że mogłam tego doświadczyć 🙂

M!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *