Opowieść o miłości…





“Kochasz mnie mamo?”

W naszym domu Lila niezbyt często zadaje to pytanie. Dlaczego? Bo codziennie słyszy: “Kocham cię bardzo. Cieszę się, że jesteś.”

Bywa, że przychodząc na ostatni “przytulas” przed snem i ona mówi mi miłe rzeczy. Takie, po których robię się większa. Po których unoszę się w fotelu, trzymając malutkiego jej brata.

Słowa zapewniające drugą osobę o tym, że ją kochamy to jeden z najbardziej namacalnych dowodów miłości.

Miłości, która dla mnie jest czymś więcej niż emocją, uczuciem. Miłość to dla mnie pewien wyjątkowy stan, który wypełnia nas od środka. To sytuacja, w której nie tylko chcemy dawać, ale także potrafimy przyjmując czyjąś: uważność na nas, serdeczność, bliskość, akceptację, życzliwość.

Gdy pytam siebie, kiedy i po czym czuję się kochana, odpowiedź podsuwają mi:

– serce,

-umysł

– reakcje mojego ciała.

Gdy osoba, która mnie kocha, zrobi mi ulubiony rosół lub budyń czekoladowy. Gdy zatankuje samochód, wiedząc, że będę musiała nim gdzieś jechać, a benzyna się kończy. Gdy przytuli i otrze łzy, spływające po mych policzkach. Gdy bez pouczania, narzekania wytrze podłogę, na którą wylałam wodę z miseczki, usiłując ją donieść na miejsce. Gdy mówi, że wszystko będzie okej. Że ja jestem okej.

Miłość to dla mnie nie tylko słowa, ale też (a może przede wszystkim) czyny. To drobne gesty, do których czasem nie przywiązujemy wagi (a szkoda), a które aż proszą się o to, by za nie drugiej osobie podziękować.

Miłość to jasna informacja dla drugiej osoby, że chcemy i potrzebujemy spędzać z nią czas. Że czerpiemy radość z tych wspólnych chwil. Że są dla nas ważne. Miłość to bezpieczeństwo mówienia o tym, że jest nam trudno i źle, z poszanowaniem uczuć bliskiego nam człowieka.To  jego akceptacja i otwarcie się na bliskość. To gotowość do powiedzenia: “kocham Cię” i przytulenia…

Mogłabym wymieniać wiele przejawów miłości, co wskazuje na to, jak bogate i zróżnicowane jest to pojęcie.

Do tych rozważań zachęciła mnie lektura najnowszej książki Wydawnictwa Mamania, trzeciej z serii po:

  • “Ja, joga”
  • “Ja, spokój. Księga uważności”, których autorką jest Susan Verde.

Charakterystyczne, delikatne, wielobarwne ilustracje w każdej części stworzył Peter H. Reynolds.

“Ja, miłość. Księga współodczuwania” to mini encyklopedia miłości i człowieczeństwa.

To piękna graficznie i subtelna w ilości treści książka – przewodnik po świecie uczuć. Niejednoznacznym, wielowymiarowym. Mocno związanym z emocjami, przeżyciami, doznaniami, potrzebami. Związanym z umiejętnością wczuwania się w to, czego doświadcza i co przeżywa druga osoba. Związanym z umiejętnością empatii, czyli tytułowego współodczuwania. Empatia nie jest łatwą sztuką. Wymaga wyjścia poza świat swoich doznań, przekonań, sposób widzenia i przyjmowania świata, pojawiające się w życiu wyzwania. Wymaga przyjęcia czyjegoś punktu widzenia bez osądzania, pouczania, doradzania czy próby  naprawiania. Z poszanowaniem uczuć, dokonywanych wyborów, podejmowanych decyzji. Z akceptacją dla odmiennego postrzegania rzeczywistości, innych ludzi.

Tytułowym bohaterem lub bohaterką jest po prostu Człowiek (różowo – niebieski), będący reprezentantem osoby empatycznej, zdolnej do współodczuwania. Wyczuwającej targające drugą osobą trudne, czasem burzliwe, skrajne emocje. 

Owy Człowiek czuje więcej niż inni, porównuje uczucia do warunków atmosferycznych. W trudnych chwilach możemy się czuć, jakby zawisły nad nami ciemne, burzowe lub deszczowe chmury. Symboliczne pożegnanie ciężkich momentów może być związane z pojawieniem się tęczy lub słońca. Zwiastującego poprawę sytuacji i nastroju, rozgonienie trudnych chwil.

W dalszej części książki dowiadujemy się, w jakich gestach, zachowaniach, działaniach odnajdziemy miłość. Jak rozpoznamy empatię. Kiedy będziemy się czuli kochani.

Można być miłością, co dla mnie jest jednoznaczne z umiejętnością promieniowania dobrem, serdecznością, akceptacją na innych ludzi. Można miłością obdarowywać innych – a tych form obdarowania jest bardzo dużo. Susan Verde podpowiada Czytelnikom, iż Miłość oznacza np. nieosądzającą, akceptującą obecność przy drugim człowieku w trudnej dla niego chwili. To także umiejętność pocieszania, z czułością i troską. To bycie wdzięcznym za to, czym zostaliśmy w życiu obdarowani. Miłość to także bycie dla siebie dobrym, łaskawym, troskliwym i życzliwym. Miłość może oznaczać wytrwałość, cierpliwość, łączność ze światem, w którym możemy się dzielić z innymi tym, co w nas najlepsze, najczystsze i najpiękniejsze.

Jeśli chcielibyście się dowiedzieć, czym jeszcze (w odczuciu Autorki) jest miłość, po czym ją poznać, gdzie odnaleźć i jak dostrzec, sięgnijcie po najnowszą jej książkę z pięknej serii “Ja, …”

Uważam, że warto mieć w domowej biblioteczce wszystkie trzy części, ponieważ one się wzajemnie uzupełniają. Przypominają o tym, że warto dbać o siebie, swój dobrostan, swe szczeście, zdrowie, kondycję, uważne życie, bo dzięki świadomemu, spokojnemu życiu będziemy potrafili dzielić się tym, co w nas najcenniejsze z innymi.

Dużym plusem jest to, że w każdej z książek ilustracje są delikatne, symboliczne, podobnie jak oszczędna w ilości treść, która stanowi dobry punkt wyjścia do rozwinięcia zostawionych na poszczególnych stronach myśli. Myśli, które warto omówić z dzieckiem po lekturze. Myśli, o które można dopytać dziecko po wspólnym czytaniu. Zachęcając je, by powiedziało, jak rozumie dane słowa lub zdania.

Lilci symboliczna opowieść –> “Ja, miłość” bardzo się spodobała. Po lekturze rozmawiałyśmy o tym, po czym poznać miłość, czym jest empatia i skąd druga osoba wie, że jest kochana. Rozmawiałyśmy także o tym, jaki sposób towarzyszenia bliskiej nam osobie w trudnym dla niej momencie może być dla niej wspierający.

Uwielbiam takie książki ❤ Stwarzają cudowną przestrzeń do rozmowy i przemyśleń.

Bardzo zapraszam Was do świata, który został pięknie namalowany w książce: “Ja, Miłość”.

A może na koniec zechcecie podzielić się ze mną tym, jak Wy rozumiecie Miłość? Czym ona jest dla Was i kiedy jesteście w stanie ją zauważyć, poczuć (zarówno w sobie, jak również w działaniach osoby, której sercu jesteście bliskie/bliscy)?

M!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *