• “Kiedy nadchodzi smutek” …

    SMUTEK. Niełatwa emocja. Myślę nawet, że jedna z trudniejszych w doświadczaniu i przeżywaniu. Wielu ludzi niekomfortowo czuje się w chwili, gdy bliska im osoba się smuci. W odpowiedzi na tą emocję mogą pojawić się próby pocieszania i szybkiego stłumienia smutku. Upchnięcia go pod powierzchnią. Owym próbom mogą towarzyszyć słowa: – “Nie smuć się.” – “No już, uśmiechnij się.” – “Szkoda życia na smutek.” – “I po co się tak smucić?” – “Inni mają gorzej.” – “Będzie dobrze.” Każdemu z tych słów przyświeca dobra, jak się domyślam, intencja. Chcemy szybko i skutecznie odciągnąć uwagę danej osoby od doświadczanej przez nią emocji. Chcemy przynieść ulgę również sobie, ponieważ możemy się źle czuć…

  • “Już mi za dużo” – czyli o tym, jak sobie radzić z nadmiarem bodźców. Recenzja książki “Lama Lenka i dzień pełen wrażeń”

    Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. Jestem bardzo ciekawa, co AKTUALNIE czujecie. Czy jest w Was nerwowe oczekiwanie, mieszanka uczuć i niepewność na myśl o tym, co Was czeka… Czy czujecie radość, że ponownie spotkacie się w gronie najbliższych, by móc z nimi spędzić trochę czasu. Dobrego, rodzinnego, spokojnego czasu, w którym rozmowy nie zdominują bieżące kłótnie, nieporozumienia, niedomówienia. Czasu, którego nie wypełnią krępujące, niemiłe dla innych pytania, rozmowy o życiu i rady, na które nikt nie czeka. Zapewne każdy z Was mierzy się ze swoimi prywatnymi wyzwaniami, codziennością, wyobrażeniami na temat świąt a także oczekiwaniami, z nimi związanymi. Myślę, że wszyscy miewamy podobne myśli i rozterki. Mieszane uczucia.…

  • “Kostek, nie jedź beze mnie” – czyli opowieść o komunikacji.

    Zanim TA książka trafiła do mojego domu, w głowie stworzyłam wyobrażenie historii, którą przyjdzie mi poznać. Myślałam, że będzie to pogodna opowieść o życiu misiów. Czułam, że skłoni do przemyśleń i rozmów z dzieckiem, ponieważ takie są propozycje Wydawnictwa Zakamarki – głębsze niż by się wydawało. Zachęcające do refleksji. Nierzadko poruszające. “Misia i Kostek” są właśnie taką propozycją. Zarówno dla dzieci (ale tych nieco starszych – sugerowany wiek to 6+), jak również dla dorosłych. Tym ostatnim ta skondensowana w treści i wymowna w grafice historia może parę ważnych, komunikacyjnych rzeczy uświadomić. Myślę, że korzystnie byłoby ją przeczytać najpierw samemu, a następnie z dzieckiem. Aby znaleźć w sobie gotowość do poprowadzenia…