• Pobawmy się dźwiękami – “A to kto?”

    Pozostając w temacie książek dźwiękonaśladowczych, dziś przychodzę do Was z kolejną niezwykle ciekawą i atrakcyjną propozycją. Mowa o “A to kto?” Wydawnictwo ADAMADA, której autorem jest Tristan Mory. W moim odczuciu to coś więcej niż książka. To doskonały towarzysz wspierający rozwój mowy, gwarantujący świetną zabawę. Jest ona kartonowa. Ma zaokrąglone rogi, grube strony oraz… ruchome obrazki.Bohaterami obrazków są zwierzęta: sowa, żaba, niedźwiedź, żółw, ślimak, królik, lis, słoń, kaczka oraz…. kryjącą się na ostatniej stronie niespodziankę (podpowiem, że ta niespodzianka ukrywa się w jajku :)). Zwierzętom wysuwają się uszy lub otwierają oczy (dzięki czemu można się z dzieckiem bawić i pokazywać, jak wygląda śpiący i rozbudzeni przedstawiciele zwierzęcego świata. Na stronie…

  • “Jano i Wito” zabiorą Was na wakacje.

    W chwili, gdy piszę tą recenzję jest, identycznie jak u bohaterów opisywanej przeze mnie książki –> Jana i Wita. Gorąco. Słońce mocno praży. Tym razem młodzi chłopcy wraz z rodzicami wyruszają na egzotyczne wakacje. Dwie pierwsze strony stanowią zapowiedź dotyczącą tego, co będzie się działo na dalszych kartonowych ilustracjach. Młody czytelnik ma szansę poznać zwierzęta żyjące w naturalnym środowisku, jak również usłyszeć dźwięki, które one wydają. Podobnie jak w poprzednich częściach serii na każdej stronie można rozwijać mowę i ćwiczyć spostrzegawczość. Ilustracje przygotowane przez Pana Przemka Liputa są kolorowe, pomysłowe i zawierają wiele drobnych elementów, na których można się skupić w czasie lektury. Za czym będziemy podążali tym razem? Za…

  • Pobawmy się dźwiękami – “Jano i Wito na wsi”

    Lubię wyrażenia dżwiękonaśladowcze. Onomatopeje najczęściej pojawiają się pod koniec pierwszego roku życia dziecka i towarzyszą mu przez następne nawet dwa lata. Z ich pomocą można wspierać rozwój mowy dziecka. Naturalnie, z wykorzystaniem bogactwa dźwięków.Cieszy mnie to, że rynek wydawniczy jest coraz bogatszy w książki przygotowane przez specjalistów, logopedów, osoby znające specyfikę rozwoju mowy. Z ciekawością obserwuję różne książkowe serie, które w sposób pomysłowy, ciekawy, z wykorzystaniem dźwięków, słów, obrazów zapraszają do świata mowy już najmłodszych czytelników.Jedną z nich jest przygotowana przez mamę dwóch chłopców, logopedkę, włascicielkę bloga Matka Wariatka = Wiolę Wołoszyn seria Jano i Wito Wydawnictwa Mamania. Dziś chciałabym Wam pokazać część, w której Jano i Wito spędzają czas…