Pobawmy się dźwiękami – “A to kto?”

Pozostając w temacie książek dźwiękonaśladowczych, dziś przychodzę do Was z kolejną niezwykle ciekawą i atrakcyjną propozycją.


Mowa o “A to kto?” Wydawnictwo ADAMADA, której autorem jest Tristan Mory.


W moim odczuciu to coś więcej niż książka. To doskonały towarzysz wspierający rozwój mowy, gwarantujący świetną zabawę. Jest ona kartonowa. Ma zaokrąglone rogi, grube strony oraz… ruchome obrazki.
Bohaterami obrazków są zwierzęta: sowa, żaba, niedźwiedź, żółw, ślimak, królik, lis, słoń, kaczka oraz…. kryjącą się na ostatniej stronie niespodziankę (podpowiem, że ta niespodzianka ukrywa się w jajku :)).


Zwierzętom wysuwają się uszy lub otwierają oczy (dzięki czemu można się z dzieckiem bawić i pokazywać, jak wygląda śpiący i rozbudzeni przedstawiciele zwierzęcego świata.


Na stronie sąsiadującej z ilustracją pojawiają się:


– przypisane zwierzętom wyrażenia dźwiękonaśladowcze (np. hu-hu, rech-rech, puk-puk, plask-plask)

pytanie, krótko nawiązujące do danego zwierzęcia i jego zwyczajów (np. Kto tam pohukuje nocą?, Kto podjada miód pszczołom?, Kto tam się chowa w skorupie?)

odpowiedzi, na zadane wyżej pytania (To ja, sowa. To ja, niedźwiedź. To ja, żółw).


Dzięki tak skonstruowanym zdaniom można ćwiczyć z dzieckiem nie tylko wyrażenia dźwiękonaśladowcze, ale też:


– nazwy zwierząt

– konstrukcję zdania pytającego

– konstrukcję zdania oznajmującego


Zarówno pytania, jak i odpowiedzi są krótkie, treściwe, co stanowi duży plus.


Poszczególne części ciała (uszy, oczy, głowę z długą szyją, trąbę) można wyjmować na różne sposoby (od góry strony, jak również z boku, dzięki czemu małe dziecięce rączki mogą się pięknie ćwiczyć).


Książka jest bogata w niespodzianki, atrakcyjna w swojej formie. Ilustracje są żywe, przykuwające uwagę, charakterystyczne dla przedstawicieli świata zwierząt.Ostatnie zwierzątko, skryte w jajku, stanowi ciekawą niespodziankę, którą dodatkowo pomysłowo się odkrywa.


Bardzo polecam tą książkę Waszej uwadze. Myślę, że spodoba się zarówno młodszym czytelnikom, jak i tym starszym (moja prawie 8 – latka wciąż się nią zachwyca oraz czyta młodszemu bratu).

M!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *