Kiedy nie możemy się przytulić… możemy coś innego…

Chciałabym polecić Waszej uwadze najnowszą “propozycję plasterkową” (dla mnie książka plasterek to książka, która niesie wsparcie i ukojenie w trudnych momentach).


Książka Wydawnictwa Mamania jest idealna na obecny czas. Czas pandemii, w trakcie którego nasze dotychczasowe życie i funkcjonowanie uległo zmianie. Przez wiele tygodni kontakty społeczne zostały ograniczone niemal do zera. Wiele dzieci przyzwyczajonych do częstych spotkań z rówieśnikami, bliższymi i dalszymi członkami rodziny zostało odciętych od ważnych dla nich relacji.


Najczęstszą formą kontaktu, jaka okazała się możliwa, były rozmowy telefoniczne, poprzez skype lub inne komunikatory, dzięki którym można się było zobaczyć.


Nie da się ukryć, że to był i wciąż jest trudny dla wielu osób czas. Dzieląca ich odległość i długi okres kwarantanny mogą doskwierać. Wywoływać lęk, niepokój, poirytowanie, zdenerwowanie. Bogactwo emocji, które bywają trudne. Bogactwo myśli nie zawsze łatwych do uchwycenia. Bogactwo nierozpoznanych lub czasem niezaopiekowanych potrzeb.W tak nietypowym czasie zarówno dorosłym, jak i dzieciom może być ciężko. Nikt nas nie przygotował do takiej sytuacji. Nie mamy jej w swoim doświadczeniu. Dlatego jesteśmy postawieni przed koniecznością stawienia czoła bieżącym wyzwaniom. Istnieje nawet psychologiczny termin na opisanie umiejętności dostosowywania się człowieka do zmieniających się warunków. To REZYLIENCJA.


Zawsze będę twierdziła, że jeśli nie możemy znaleźć wsparcia w codziennych relacjach, naprzeciw naszym potrzebom wychodzą książki. Książki, z pomocą których możemy pewne tematy przepracować, lepiej zrozumieć, przeżyć. Jeśli miewamy trudność z nazwaniem towarzyszących nam emocji, bądź czujemy się przytłoczeni czymś, czego dokładnie nie umiemy opisać, książki mogą nam w tym pomóc.


Uważam, że najnowsza propozycja Wydawnictwa Mamania pt. “Kiedy nie możemy się przytulić” jest takim właśnie czytelniczym plasterkiem na trudniejsze chwile.


Opisuje przyjaźń pomiędzy jeżem a żółwiem, którzy bardzo chcą się przytulić, jednak nie mogą tego zrobić. Dlaczego? Nie wiadomo. Być może w ich świecie również zapanowała pandemia, być może jeden z nich chorował i nie był w stanie przyjąć tego drugiego do swego domu. Być może… dzięki tym znakom zapytania (bez jednoznacznej odpowiedzi) możemy wspólnie z dzieckiem pofantazjować. Spróbować wymyślić możliwe przyczyny, dla których przyjaciele nie mogą być blisko.


W pewnym momencie do opowieści wkracza bohaterka sowa – uosobienie mądrości – i daje bohaterom nadzieję. Podsuwa różne pomysły na to, jak będąc od siebie w oddali, można okazywać sobie serdeczność, sympatię oraz miłość.


Okazuje się, że mając siebie na wyciągnięcie ręki (jednak nie mogąc się zobaczyć) można:


– pomachać przyjacielowi i otrzymać serdeczny uśmiech w odpowiedzi

– zrobić zabawną minę, która rozbawi bliską nam osobę

– napisać list z ciepłymi słowami

– wspólnie potańczyć w takt ulubionej muzyki (trzymając dystans, jednocześnie dzieląc tą samą melodię)

– posłać serdeczne buziaki na odległość

– wspólnie zaśpiewać ulubioną piosenkę

– namalować jakiś barwny obrazek


Jak się okazuje, ogranicza nas tylko wyobraźnia. A ta… jak wiadomo… potrafi być bardzo bogata. W świecie wyobraźni wszystko jest możliwe.
Można okazywać sobie serdeczność, sympatię, bliskość na wiele sposobów. Jeśli nie możemy się przytulić (co bywa najbardziej wzmacniające i karmiące dla relacji), mamy do dyspozycji sporo pomysłów na wspólne spędzanie czasu. Na odległość, jednak w bliskości serca.


Na początku roku nikt się nie spodziewał, jak przyjdzie nam spędzić kolejne miesiące. W sporej izolacji, odosobnieniu i obawie przed “jutrem”. Jednym z najczęstszych uczuć, które mogły i wciąż mogą towarzyszyć większości z nas była i jest… tęsknota. Tęsknota za wolnością, swobodą, różnie rozumianą normalnością, bliskością, bezpośrednim kontaktem z ważnymi członkami rodziny.


Książkę “Kiedy nie możemy się przytulić” można śmiało wykorzystać do wspierania dziecka w niełatwych dla niego chwilach, pokazując, jak wiele jest możliwości dania innym ludziom poczucia, że są dla nas ważni i potrzebni.


Piękne są w niej ilustracje – subtelne, delikatne, niezwykle wymowne.
Jeśli szukacie książki, która niczym kompas nada kierunek rozmowie, skłoni do refleksji, zachęci do wymiany myśli, warto sięgnąć po tą propozycję Wydawnictwa Mamania.

Myślę, że książki, które zawierają niewiele treści zostawiają dużo przestrzeni do rozmów. Do czucia, wyrażania emocji i radzenia sobie z tym, co w nas żywe i nie zawsze łatwe.Ta książka właśnie taka jest. Polecam ją Waszej uwadze.

Autorką książki jest Eoin McLaughlin, natomiast ilustracjje stworzyła Polly Dunbar.

M!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *