• Gdy znika presja, dzieje się magia… – O małej popielicy, która nie chciała się obudzić.

    Nadeszła wiosna. Robiło się coraz cieplej. Słoneczne światło delikatnie rozbudzało jedną po drugiej urocze popielice. Reagując na ciepło, przyjemnie przywołujące je do życia, po siedmiu miesiącach zimowego snu, bohaterki powoli się przeciągały, otwierały oczy, ziewały. Wstawały, prezentując idealny sposób na niespieszne witanie świata. Spośród całej rodziny popielic tylko jedna nie reagowała na zmianę pory roku. Spała sobie w najlepsze, nakryta przyjemnym, błękitnym kocykiem w białe chmurki. Podobnie jak kilka miesięcy wcześniej nie mogła zasnąć i jako ostatnia ze swej rodziny wyruszyła do krainy snów, teraz również wyłamywała się ze schematu. Nie reagowała na żadne bodźce, sygnały, hałasy, dyskomfort, w który celowo wprowadzali ją poszczególni bohaterowie, którzy chcieli dla niej dobrze.…