Ziemia potrzebuje oddechu, czyli małymi krokami w drodze do lepszego jutra…

Znacie tą nowość Wydawnictwo Bajka? “Uratuj ziemię”?

Jej autor – PatrickGeorge – stworzył bardzo wymowną i niezwykle pomysłową książkę, która pokazuje, jak z pozoru mało znaczące zmiany mogą poprawić jakość naszej planety.


Do niedawna brakowało na rynku książek poruszających tematykę ekologii, dbania o środowisko, ograniczenia ilości plastiku, śmieci. Publikacji, kierujących uwagę na recykling i możliwość powtórnego wykorzystania rzeczy, które zdarza nam się bezrefleksyjnie wyrzucać.


Obecnie tych książek jest coraz więcej, dzięki czemu mamy dużą możliwość wyboru i szansę, by spojrzeć na ważny z perspektywy przyszłości naszej planety, temat.


“Uratuj ziemię” to książka wyjątkowa. Przeznaczona dla dzieci mniejszych i większych (w tym dla dorosłych). Od dłuższego czasu obserwowałam pracę Autora nad tą książką i byłam pełna podziwu dla jego wyobraźni i kreatywności.


Czasem, aby zrozumieć jak niewiele trzeba by wprowadzić zmiany, dobrze jest je zobaczyć. “Uratuj ziemię” umożliwia dokonanie porównania pomiędzy tym, jak JEST a tym jak MOGŁOBY BYĆ. Dzięki przezroczystym kartkom oddzielającym od siebie dwie z pozoru identyczne sytuacje jesteśmy w stanie dostrzec różnice.


Na jakie kwestie Patrick George kładzie szczególny nacisk?Na ruch i ograniczenie ilości spalin, które trafiają do środowiska (jeśli tylko możemy, wybierzmy rower, rolki, hulajnogę zamiast samochodu), na niezaśmiecanie środowiska i konieczność wyrzucania śmieci do kosza (a raczej koszów po to, by ułatwić segregację odpadów).


Zaśmiecone plaże to niestety zmora dzisiejszych czasów. Nie wiem, jak wygląda to w innych krajach, ale dwa tygodnie spędzone nad polskim morzem po raz kolejny wprawiły mnie w tym roku w refleksję i zadumę. Wywołały smutek. Na plaży znajdowałam obgryzione kolby po kukurydzy, plastikowe tacki i sztućce, kubki, butelki, resztki papierosów a nawet szkło. Dlatego ilustracja zatytułowana: “Sprzątaj śmieci” jest mi szczególnie bliska. W obszarze dbania o środowisko warto także ograniczyć zużycie prądu i gasić w domu światło (w pomieszczeniach, w których się nie znajdujemy), jak również pamiętać o tym, by nie marnować wody. Każdy z nas może mieć od czasu do czasu ochotę na kąpiel w wannie pełnej piany. Jednak jeśli mamy wybór, lepiej nie zużywać wody w nadmiernych ilościach. Warto też zacząć przyglądać się temu, w jaki sposób na co dzień funkcjonujemy.


Wspaniale, że Autor zwraca uwagę na to, by zwierzęta (delfiny) żyły w swoim naturalnym środowisku, jak również na to, by pamiętać o sadzeniu drzew. Każde miejsce, nawet najbardziej imponujące jeśli chodzi o wielkość czy architekturę jest zwyczajnie smutne bez zieleni i drzew. Pamiętam, że gdy miałam szczęście zwiedzać Nowy Jork, najlepiej czułam się w Central Parku, gdzie były drzewa, zieleń i piękne, barwne alejki.


Autor kieruje również uwagę czytelnika na RUCH. Zachęca poprzez swoje ilustracje do spędzania większej ilości czasu na dworze zamiast w domu, przed sprzętami elektronicznymi.


Jego pomysły są ciekawe, momentami zabawne i zapadają w pamięć. I choć przy fragmencie dotyczącym oszczędzania wody, z psem bym się w wannie nie wykąpała 🙂 (wygospodarowałabym dla niego specjalną miskę :)), to widziałam, że Lilcię on bardzo rozbawił.


Cieszę się także, że Autor podkreśla znaczenie jedzenia warzyw i ograniczenie spożycia mięsa.


Myślę, że umiejętność poruszenia tak wielu zagadnień w temacie dbania o środowisko jest wielką sztuką. Tym bardziej, że jest on obecnie bardzo żywy i coraz częściej obecny w świadomości zarówno dorosłych, jak również dzieci.


Na szczególną uwagę zasługuje w moim odczuciu okładka, która jest niezwykle wymowna. Odczytuję ją tak, że każdy z nas (niezależnie od miejsca na świecie,w którym żyje, niezależnie od kultury, wyznania, koloru skóry, stanu zdrowia i sprawności fizycznej) ma wpływ na kondycję naszej planety.


Dla dobra przyszłych pokoleń, dla naszego dobra warto się zjednoczyć we wspólnym, ważnym celu. Niezwykle zgubne jest myślenie, że “nie ma co się poświęcać, nie ma co się wysilać, bo nawet jeśli ja będę dbała o planetę, to inni tego nie (z)robią”. Malutkimi krokami, drobnymi działaniami jesteśmy w stanie znacznie poprawić jakość nie tylko naszego życia, ale też życia przyszłych pokoleń. Warto o tym pamiętać.


Napiszę Wam jeszcze o kolejnej wartości dodanej książki “Uratuj ziemię”. Lila, która jest początkującą, samodzielną czytelniczką, była w stanie sama przeczytać sobie nowość Wydawnictwa Bajka. Dzięki temu, że poszczególne ilustracje zwierają skłaniające do przemyśleń zdania (pisane dużą czcionką), Lila była w stanie sama je sobie przeczytać. Podobnie jest z drugą książką autorstwa Patricka George’a – “Uratuj mnie”. Identyczna w koncepcji, kolorowa, pomysłowa, z krótkimi, wymownymi zdaniami od razu sprawiła, że Lila bardzo polubiła ją czytać, oglądać i często do niej wracać.

Na koniec dodam, że mamy większość książek autorstwa Patricka George’a. Wszystkie wymowne, wartościowe, pomysłowe i bogate w niepisany przekaz, dzięki któremu można rozpocząć rozmowę na tematy o treści ekologicznej, edukacyjnej, rozwojowej. Ludzkiej, związanej z poszanowaniem praw człowieka i wszystkich istot żyjących na naszej planecie.


A jakie książki w tematyce ekologii i dbania o środowisko Wy moglibyście polecić? Bardzo jestem ciekawa Waszych propozycji książkowych.

Pozdrawiam Was Kochani serdecznie i życzę Wam pięknego dnia,

M!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *