“Tajemnica niebieskich drzwi” … piękna opowieść o marzeniach

Lubicie opowieści magiczne? Ja bardzo. Gdy byłam mała, chętnie wyruszałam do wykreowanych mocą wyobraźni autora światów i w chwili, gdy czytałam, byłam dosłownie w innym miejscu.

Czy znacie film “Niekończąca się opowieść”? Jeśli nie, napiszę Wam krótko, iż jego fabuła jest niezwykła. Młody chłopiec o imieniu Bastian wchodzi w posiadanie książki, która pomaga mu przeżyć emocjonującą, pełną zaskakujących zwrotów akcji, napięcia, nadziei, podekscytowania opowieść. Niemal przenika do czytanej przez siebie historii.

Gdy czytam literaturę dedykowaną dzieciom, czuję się podobnie jak Bastian. Na czas lektury, często na wiele chwil po niej jestem niemym, lecz obecnym, obserwatorem losu bohaterów. Często czuję się tak, jakbym stała obok nich i towarzyszyła ich krokom, odkryciom, przeżywanym przygodom i doświadczanym emocjom. Kibicuję, zaciskam kciuki, z nerwów chowam się pod koc i mocniej nim otulam. Niedawno do mnie dotarło, że dość często wykradam z Lilci biblioteczki czytane wspólnie książki i czytam je ponownie.

Bardzo lubię książki przedstawiające zróżnicowane historie i bohaterów. Zarówno realistyczne, odzwierciedlające sytuacje życiowe, jak również te bajkowe, magiczne, niezwykłe.

Dziś właśnie do takiej magicznej opowieści chciałabym Was zaprosić. Wydawnictwo Mamania wydało ciekawą “Tajemnicę niebieskich drzwi”, którą powołała do życia  Monika Kamińska -autorka serii o uroczym bohaterze Kuku.

Napisałam, iż “Tajemnica niebieskich drzwi” jest pięknie wydana. Na okładce widzimy bohatera opowieści – niebieskie drzwi, skrywające coś magicznego.

Coś, do czego pewnego dnia zyskali dostęp Tola i Janek – rodzeństwo, robiące porządki w domu swej babci, która szykowała się do wyjazdu do sanatorium. Chłopiec i dziewczynka byli zainteresowani tym, co kryje się za niebieskimi drzwiami. Wiedzieli jednak, że klucz, który mógł im pomóc je otworzyć zgubił się kilka lat temu i małe są szanse, aby się odnalazł.  W trakcie porządków Janek znalazł klucz i wspólnie z siostrą postanowił wyruszyć na wieczorną wyprawę do niebieskich drzwi. Choć w Toli i Janku jest sporo niepewności, lęku i obaw, pokonują je, by dowiedzieć się, kogo na strychu jako mała dziewczynka odwiedzała ich babcia i dlaczego przestała to robić.

Za niebieskimi drzwiami Tola i Julek znajdą się w niezwykłym świecie,  dzięki któremu poznają siłę marzeń, przyjaźni oraz miłości. Z pomocą gwiazd będących w tej opowieści bohaterkami szczególnymi dowiedzą się, jak smakują spełnione pragnienia. Ich miłość, lojalność oraz wartości zostaną poddane próbie. Przekonają się, że życie nie jest czarno – białe a pomiędzy tymi dwoma kolorami znajduje się wiele barwnych odcieni.  Poczują, jak trudno przychodzi podjąć decyzje, które wydają się nie mieć dobrego rozwiązania. Dostrzegą, że nasze wyobrażenia mogą się różnić od rzeczywistości.

Zdaję sobie sprawę, że w dość tajemniczy sposób opisuję Wam tą historię. Jest ona niezwykła, wzruszająca, niejednoznaczna. Chciałabym, byście mieli przyjemność z jej odkrywania.

Mam poczucie, że każdy z Was za niebieskimi drzwiami znajdzie coś innego, coś indywidualnego, coś z czym dobrze zgra się wszystko, co obecnie w Was żywe.

Dopełnieniem pięknego wydania i ciekawie opisanej historii są bajeczne, nastrojowe, magiczne ilustracje, które przygotowała Aleksandra Kucharska – Cybuch.

Jestem ciekawa, czy Wy macie takie magiczne drzwi, które skrywają w sobie jakąś tajemnicę. I magię. Waszą magię.

Jeśli nie, śmiało otwórzcie te opisane przez Monikę Kamińską – niebieskie. Przeżyjecie wzruszającą, ciekawą i zostającą w sercu na dłużej przygodę.

M!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *