• “Jedz, ci zupa stygnie” – czyli jak towarzyszyć w rozmowie (recenzja książki M. S. Sorensen –> “Słyszę cię” )

    Mama: “Co się stało?” Syn, Adaś Miauczyński wchodzi do kuchni. Całuje swoją mamę dwa razy  w rękę i raz w policzek. Nie zdąża z udzieleniem odpowiedzi, ponieważ mama, niedługo czekając na odpowiedź mówi: Mama: “Zjedz coś.” Adaś: “Mamo, nie jestem głodny. Uderzyłem się w skrzynkę”. Mama: “W skrzynkę? Zupy zjedz talerz, gorącej… Pomidorowa. Przynajmniej dobra”. Adaś: “Mamo, nie chcę zupy na listy. Chcę z mamą porozmawiać.” Mama: “Na listy? Możesz rozmawiać i jeść.” Adaś: “Mamo… nie chcę jeść. Nie dokończyłem dziś lekcji mamo”. Mama: “Dokończysz kiedy indziej. Zjesz… Jak nie dokończyłeś?” Adaś: “Bo pierdzieli”. Mama: “Nie mów tak.” Adaś: “Prykali”. Mama: “Nie mogłeś im czegoś powiedzieć?” Adaś: “Co powiedzieć? Komu?”…