Dorośli i dzieci?! Co zrobić z tą górą śmieci?

Od kilku lat można zauważyć pewną zmianę. Zmianę w społecznej świadomości.

Zmiana ma miejsce także w naszym klimacie. Nie umiem sobie przypomnieć, w którym roku w grudniu spadł puszysty śnieg. Aby go zobaczyć, musiałabym udać się w góry. 

Pozostając w temacie GÓR… Tym, co obecnie może niepokoić w kontekście naszej ziemskiej przyszłości jest GÓRA śmieci.

“Śmieci jest tak dużo, że Ziemia niemal pod nimi znika.”

 Czasem mam wrażenie, że jesteśmy w błędnym kole. Powstaje coraz więcej produktów (dla dzieci, dla dorosłych – mam na myśli zabawki, ubrania, kosmetyki, sprzęty), których cena bywa na tyle atrakcyjna i na tyle promocyjna, iż “nie opłaca się” czegoś zszywać, naprawiać, odnawiać, powtórnie wykorzystywać. Można się tego pozbyć i kupić nową rzecz.

Problem w tym, że wszędzie (zarówno w naszych domach, jak i na Ziemi) miejsce jest ograniczone. Możemy zbierać, gromadzić, trzymać książki, rzeczy, ubrania nieużywane.

Możemy jednak uruchomić drzemiące w nas pokłady kreatywności i dawać rzeczom drugie życie. Jeżeli nie mamy pomysłu, jak coś powtórnie wykorzystać, korzystajmy z wiedzy innych ludzi. Wspierajmy się pomysłami innych, ich doświadczeniem i wyobraźnią.

Ja robię to od niedawna. Aby taką zmianę rozpocząć, trzeba najpierw zacząć od zmiany w podejściu do rzeczy. Przyjrzeć się swojej relacji z: książkami, ubraniami, kosmetykami, butami i zastanowić:

–  PO CO daną rzecz kupuję?

– Co dany zakup mi ROBI?

– Co mi daje? Co rozwiązuje?

Taka zmiana w podejściu wymaga otwartości, gotowości a przede wszystkim odwagi.

W procesie zmiany pomocne mogą okazać się książki. Jedną z nich jest propozycja Wydawnictwo ADAMADA​ – “Co zrobić z tą górą śmieci?”

Tą książkę wzięłam pewnego dnia do ręki i poszłam z nią do pokoju Lilci.

– Poczytać ci książkę? – zapytałam widząc, że porządkuje swoje biurko.

– Tak.

– Okej. To ty sobie spokojnie układaj, a ja będę ci czytać.

I czytałam. A ona co chwilę przerywała swoją czynność, podchodziła do mnie i zerkała na ilustracje. Czasami jakiś fragment zatrzymywał ją na dłużej i chciała przy nim o coś dopytać, coś wyjaśnić.

Książka jest pięknie wydana. Na papierze, który wspaniale pachnie. Uwielbiam zapach książek i Was szczerze zachęcam do ich wąchania.

A dlaczego tą publikację warto mieć w domu? Ponieważ dowiecie się z niej:

–  dlaczego nasz świat tonie w śmieciach

– co wpływa niekorzystnie na zwiększoną ich ilość

– czym jest niepohamowana konsumpcja

– jak można ograniczyć ilość zakupów

– jaka jest alternatywa dla prezentów w formie przedmiotów

– jak zmienić nawyki zakupowe

– jak można powtórnie wykorzystać przedmioty i dać im drugie życie

– jakie są rodzaje śmieci

– jak segregować rzeczy

Mnie, jako posiadaczkę ogrodu, szczególnie zainteresował fragment, w którym jest bardzo jasna instrukcja, jak zrobić kompost. Mam plan, by przygotować go jeszcze w tym roku. O postępach na pewno dam Wam znać.

Dużym plusem jest fakt, iż ta książka nie jest gruba. Ma dobrą dla młodego czytelnika proporcję treści do ilustracji. Jest obrazowa, ciekawa, oryginalnie graficznie przygotowana.

Dla mnie nie jest to książka do jednokrotnego czytania. Sama będę do niej wracała, by przypomnieć sobie niektóre treści.

Warto zwrócić uwagę na ostatnie strony, które zachęcają Czytelników do stworzenia antyśmieciowego planu dla Ziemi. Moim zdaniem jest to bardzo dobry pomysł, by wspólnie z dzieckiem usiąść przy stole, przygotować kartkę papieru, nożyczki, kolorowy papier i w formie burzy mózgów zaproponować, jak (zaczynając od siebie) ograniczyć ilość śmieci i zapanować nad nadmiarem. Nadmiar przytłacza, męczy i utrudnia utrzymanie porządku. Małymi krokami, poczynając od dziś, inspirując się tak ciekawą lekturą można wprowadzać całkiem ważne zmiany.

A jak Wam udaje się panować nad nadmiarem? Macie pomysły na ograniczenie ilości rzeczy?

M!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *