Czas na kąpiel… – recenzja

Kąpiel.


Gdy piszę to słowo, widzę wannę, dużą ilość piany lub aromatycznej soli rozpuszczonej w wodzie. Nie zaszkodzą nastrojowe świeczki, dzięki którym będzie można zgasić światło i zatopić się w przyjemnie rozjaśnionym pomieszczeniu. Muzyka. O taaak, do tego miłego wyobrażenia dodam jeszcze muzykę, którą bardzo lubię i której miłe dźwięki kojarzą mi się z relaksem.


Znacie dwa obozy, które często się tworzą, gdy zadamy pytanie: prysznic czy wanna? Ja zdecydowanie wybieram wannę. Są jednak ludzie, którzy nie lubią zbyt długo leżeć w wypełnionej wodą wannie i wolą wziąć chłodny, orzeźwiający, krótki prysznic. My – dorośli – mamy swoje, ściśle sprecyzowane – kąpielowe gusta.


Dzieci również je mają. Jedne lubią długą kąpiel, innym przeszkadza piana lub mydło, które może im się dostać do oczu. Niektóre nie lubią mieć mokrej, zachlapanej twarzy. Na takie doznania reagują wówczas niechęcią i rozdrażnieniem.


Dlaczego? Ponieważ każdy z nas jest inny. Każdy co innego lubi. Małe dzieci doskonale wiedzą, co lubią, czego nie lubią, co im przeszkadza, a co są w stanie zaakceptować. Posiadają też naturalną zdolność jasnego komunikowania w sposób najbardziej im dostępny. My – dorośli – możemy im pomóc nazwać to, co młodzi ludzie przeżywają. Możemy obdarzać je zaufaniem i akceptacją dla ich doznań i preferencji.


Mając świadomość, że zarówno duzi, jak i mali jesteśmy “NIE TACY SAMI”, łatwiej wspierać dzieci w rozwoju zgodnie z ich indywidualnymi preferencjami, niż porównywać, oceniać, nadawać etykiety.


Dziś chciałabym Was zaprosić do świata Tosi i Julka – bliźniąt, które odkrywają świat oraz poznają siebie w tym świecie.Niedawno opisywałam Wam część, w której dziewczynka i chłopiec wybierają się do przedszkola i każde z nich inaczej reaguje na wyjście do innych dzieci.


W opisywanej dziś historii Tosia i Julek wracają po aktywnym spacerze do domu i jedne z pierwszych kroków kierują do wanny.

Okazuje się, że Julek lubi chlapiącą, “rozpluskaną” kąpiel, dlatego po wejściu do wanny z radością bawi się wodą, wykorzystując wrzucone do wanny zabawki.

Przeszkadza to jego siostrze, która krzyczy, iż nie chce takiej zabawy.


W tej książce mamy przykład tego, jak można:


– wyrażać swoje zdanie,


– dbać o swoją przestrzeń i granice,


-mówić o tym, co nam przeszkadza a co lubimy.


Dowiadujemy się, jak można szukać rozwiązań, które uwzględnią potrzeby dwóch (lub większej ilości) osób. Widzimy, jak rodzice mogą towarzyszyć dzieciom zarówno w przyjemnych, jak również w stresujących dla nich momentach. Bez oceniania, krytykowania, chęci zmieniania. Otrzymujemy przykład wsparcia dziecka, które nie lubi mycia włosów z obawy przed zachlapaniem oczu.


Pamiętam, że gdy Lila była mała, w sklepach oferowano specjalne krążki na głowę, które miały chronić oczy przed zamoczeniem. Niestety u nas się nie sprawdziły, ponieważ Lila nie chciała, by cokolwiek było wkładane na jej głowę. Szukałyśmy innych sposobów, które pomogą jej się bezpiecznie wykąpać.


W części “Tosia i Julek się kąpią” autorka serii “NIE TACY SAMI”Magdalena Boćko – Mysiorska podpowiada, w jaki sposób można ułatwić dziecku umycie włosów. Dowiadujemy się także, jak można stworzyć dzieciom warunki do bezpiecznej kąpieli.


Sytuacji kąpielowej nie muszą towarzyszyć słowa:


“No przestań, przecież lubisz się kąpać!”


“Oj daj spokój, przecież woda nie gryzie.”


“Przesadzasz, ten płyn nie szczypie w oczy. Nawet producent o tym pisze.”


“Zobacz, a twojemu bratu nie przeszkadza taka kąpiel. Popatrz jak ładnie się kąpie.”


Ileż ocen, porównań, presji wywieranej na dziecko może się kryć w tych zdaniach.


Od dłuższego czasu czytam teksty, oglądam nagrania, których autorką jest Magdalena Boćko – Mysiorska. W ciekawy, empatyczny, bliskościowy sposób wspiera rodziców w budowaniu ich relacji z dzieckiem. U Magdaleny znajdziecie wiele cennych treści, dzięki którym będziecie w stanie zrozumieć, jak w praktyce wprowadzić do życia porozumienie bez przemocy. Takie są przygotowywane i opracowane przez nią książki z serii “NIE TACY SAMI” wydanej przez Wydawnictwo Dwukropek.


Dotychczas ukazały się trzy części (niebawem napiszę Wam o kolejnej). W lutym pojawią się kolejne dwie nowości.


Książki mają przyjemny, nieduży format, twarde strony do wielokrotnego użytku oraz zaokrąglone rogi, co bardzo lubię w publikacjach dla młodszych czytelników.


Po przeczytaniu historii w każdej z trzech części:


“Tosia i Julek robią siku”


“Tosia i Julek się kąpią”


“Tosia i Julek idą do przedszkola”


znajdziecie przydatne słowo od Autorki będące formą wspierającej ściągi nawiązującej do tematu poruszanego w danej opowieści.


W opisywanej przeze mnie kąpielowej części dowiecie się, jakie działania można podjąć, aby wesprzeć dziecko, któremu kąpiel może przysparzać trudność i wywoływać w nim lęk.


Magdaleno, Wydawnictwo Dwukropek, bardzo dziękuję za tą serię i czekam na kolejne. Ogromnie się cieszę, że obecnie powstają tak wspierające zarówno rodziców, jak również dzieci treści.

M!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *