Wielka księga SUPERMOCY – takich książek bardzo teraz potrzebujemy

Nie jest to mała książka. To wielka księga ważnych spraw. Pewnego dnia towarzyszyła mi i Lilci w czasie wspólnego czytania.  Osiemnaście – o tylu SUPERMOCACH możemy posłuchać, wyruszając do tego niezwykłego świata.

Autorką tej opowieści jest Susanna Isern – pisarka, psycholożka i mama trójki dzieci. Pierwsza jej książka została opublikowana w 2011 roku. Obecnie ma ona na koncie ponad 30 spisanych i wydanych historii.

Do jakiego świata zaprasza nas autorka? Do świata różnorodności, indywidualności, niepowtarzalnych talentów. Na poszczególnych stronach mamy okazję poznać 18 wyjątkowych dzieci, które mają wyróżniającą je SUPERMOC.

W każdej części możemy przeczytać opis danego dziecka. Poznajemy jego umiejętności i cechy szczególne. Sylwetka każdego dziecka kończy się podsumowaniem i informacją dotyczącą SUPERMOCY charakteryzującej młodego człowieka.

Jak po raz pierwszy czytałam tą książkę Lilci?

Robiąc zagadki. Najpierw opisywałam jej, zgodnie z treścią, danego bohatera lub bohaterkę a następnie obie zgadywałyśmy (a w kolejnym czytaniu utrwalałyśmy sobie), jaką mają oni SUPERMOC. Czasem zgadywałyśmy bezbłędnie, innym razem byłyśmy blisko, a jeszcze innym dana SUPERMOC nas zaskakiwała.

Warto dodać, że cudownym uzupełnieniem tej książki są ilustracje. Bogate w szczegóły, delikatne, pastelowe kolory przykuwają uwagę. Przygotowała je Rocio Bonilla, znana z ilustracji do książki “Jakiego koloru są buziaki?”

Te piękne grafiki z chęcią zawiesiłabym w różnych miejscach w moim domu, pamiętając o tym, jak ważna jest pamięć o naszych zasobach, drzemiących w nas mocnych stronach, talentach. Czasami idziemy przez życie kompletnie ich nieświadomi. Czasami przyglądamy się innym ludziom, dzieciom, naszym rówieśnikom z delikatnym ukłuciem w sercu, z poczuciem, że inni mają talent, który jest w sferze naszych pragnień. Marzymy o tym, by być kimś innym, wieść ciekawsze życie, posiadać widoczny, łatwo dostrzegalny talent. Tymczasem bywamy nieświadomi, iż każdy z nas ma jakąś SUPERMOC.

Co zrobić, aby ją w sobie odkryć? Pierwszym krokiem jest lektura  opisywanej przeze mnie książki, która może uświadomić i dzieciom i dorosłym, że wszyscy jesteśmy wyjątkowi.

Warto, niczym detektyw, nieco pogrzebać w naszym wnętrzu i zastanowić się nad tym:

  • co lubimy robić,
  • jak chętnie spędzamy czas,
  • co daje nam przyjemność,
  • co robimy z łatwością i lekkością

Wówczas mamy szansę znaleźć przydatne dla nas odpowiedzi. Bo one tam są. Czasem mieszkają w nas po cichu, nie robiąc hałasu i nie domagając się należnej im uwagi. Czasami czekają, aż w końcu je dostrzeżemy. Czasami potrzebujemy, by ktoś nam pomógł w odkryciu naszego potencjału.

Bardzo ciekawym pomysłem na zaangażowanie dziecka w odkrywanie drzemiących w nim SUPERMOCY jest ostatnia strona w książce, zachęcająca do zatrzymania się i pogrzebania we własnym wnętrzu. Młody człowiek ma dzięki temu okazję przyjrzeć się sobie, zastanowić nad tym, co go wyróżnia i dlaczego. Zgodnie z sugestią autorki, każdy z nas może być posiadaczem więcej niż jednej SUPERMOCY, co daje nadzieję na to, że w czasie podróży zwanej życiem będziemy mieli szansę realizować się na różnych polach.

Zachęcam Was do odkrywania własnych talentów, unikalnych cech i umiejętności oraz towarzyszenia dzieciom w tych bardzo przydatnych, życiowych odkryciach. “Wielka księga SUPERMOCY” Wydawnictwa Mamania może stanowić świetną ku temu okazję.

A Wy macie i znacie swoje SUPERMOCE?

M!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *