Dzienne archiwum: 13 marca 2017

Nie odkładaj życia na potem

“Nie odkładaj życia na potem. Nie obudzisz się pewnego dnia z magicznie zwiększoną ilością wolnego czasu, umiejętnością odpoczywania bez poczucia winy i wiedzą, co chcesz w życiu robić. Jeśli chcesz żyć pełniej, zacznij stawiać pierwsze kroki w tym kierunku, choćby bardzo drobne”. (Joanna Glogaza – “Slow life. Zwolnij i zacznij żyć”)

W tym roku stawiam na równowagę – w wielu sferach mojego życia. Po to, aby zarówno moje ciało, jak i głowa czuły się dobrze. Aby sferę zawodową uzupełniać zarówno aktywnością fizyczną, ruchem na świeżym powietrzu. By zmniejszyć ilość infekcji, z którymi borykałam się od września ubiegłego roku. By łączyć pracę z realizacją moich pasji. Stąd to miejsce. Abym mogła opisywać rzeczywistość taką, jaką ją widzę i odbieram DZIŚ, mając prawie 33 lata. I mieć możliwość poznać wielu fascynujących, inspirujących ludzi.

Niedawno zaczęłam czytać niezwykle ciekawą dla mnie książkę: “Slow life. Zwolnij i zacznij żyć”. Joanna Glogaza bardzo ciekawie opisuje w niej swoje spostrzeżenia dotyczące rzeczywistości, w której obecnie żyjemy, potrzebę wyzwolenia się od opinii i ocen ze strony innych ludzi, realizowania swoich pasji i marzeń, życia tu i teraz, działania, próbowania i godzenia się na ewentualne błędy, które mogą pięknie nas rozwijać. Książkę zaczęłam czytać niedawno, jednak jest to na tyle ciekawa dla mnie publikacja, że nie spieszy mi się z jej szybkim przeczytaniem. Wolę powoli przemierzać każdą stronę, na której zakreślam ważne i istotne dla mnie zdania (a jest ich sporo). Myślę, że ta pozycja trafiła w idealnym momencie w moim życiu. I pięknie opisuje współczesny styl funkcjonowania wielu z nas.

Jeśli chcielibyście lepiej poznać świat Joanny możecie zaglądać na jej bloga STYLEDIGGER. A ja ze swojej strony dziękuję autorce za tę książkę i wiele cennych, pięknie ujętych w niej myśli.

Jak obecnie staram się postępować? Tak, by za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat móc sobie powiedzieć: “Być może nie wszystko, co robiłam było właściwe, być może popełniałam błędy, być może zdarzały mi się gafy i wpadki. Ale przynajmniej próbowałam. Próbowałam żyć najlepiej, jak na dany moment umiałam wkładając serce, pasję i zaangażowanie w podejmowane działania i relacje z innymi ludźmi.”