“Szkoła neuronów” – czyli dlaczego zachowuję się tak, jak się zachowuję

Jaka to jest fajna książka.

Ja wiem, że słowo “fajna” jest tak ogólna i mało precyzyjna, że trudno wyjaśnić nim fenomen tej publikacji. Ale innego słowa na ten moment nie znajduję.

Nie wiem, czy kiedykolwiek Wam o tym pisałam, ale jednym z przedmiotów, z którym w liceum najbardziej sobie nie radziłam, była BIOLOGIA. Mój mózg nie był w stanie dobrze i trwale przyswoić wiedzy, która pojawiała się na lekcjach. Miałam zwykle wielkie trudności z doszukiwaniem się powiązań pomiędzy poszczególnymi zagadnieniami, w związku z czym każda treść i zagadnienie były u mnie oderwane od siebie. Dzięki BIOLOGII dowiedziałam się, czego “nie ogarniam” i w czym zwyczajnie jestem kiepska. Moje przypuszczenia potwierdzały tylko oceny z kolejnych klasówek i sprawdzianów, jak również odpowiedzi ustnych (tych najbardziej dla mnie stresujących). Potwierdzały też słowa nauczycielki, która po jednym sprawdzianie powiedziała do mnie: “Magda, jakby się klasa dowiedziała, co nawypisywałaś na sprawdzianie, to by się do końca życia z tego śmiała”. Dziś wspominam to wszystko z uśmiechem, ale uwierzcie mi. W tamtym czasie nie było mi do śmiechu. Choć, dzięki trudnej biologicznej drodze, do dziś pamiętam, gdzie ma miejsce odkładanie mas kałowych 🙂 Jednym z powodów, dla których wybrałam egzaminy na studia pedagogiczne a nie na psychologię był fakt, że 25% pytań na egzaminie dla przyszłych psychologów było z biologii właśnie. Czując silnie, że na pewno te pytania mnie pokonają, wybrałam bezpieczniejszą dla mnie drogę.

Dlaczego Wam o tym piszę?

Ponieważ do czasu, gdy nie spotkałam tego Człowieka i nie posłuchałam na żywo jego wykładów, byłam wręcz PRZEKONANA, że nie jestem w stanie zrozumieć zawiłych zagadnień biologicznych, neurobiologicznych itp.

Pan Marek Kaczmarzyk to nie tylko biolog, neurodydaktyk, , twórca podręczników i programów szkolnych. To przede wszystkim fantastyczny nauczyciel, który z taką pasją, energią przekazuje swoją wiedzę, że chce się go słuchać i słuchać i słuchać.

Niedawno miałam ogromną przyjemność wziąć udział w prowadzonym przez niego, dwudniowym szkoleniu pt. “Neurodydaktyka przyjacielem rodzica i nauczyciela”. Dowiedziałam się tak wielu przydatnych, ciekawych, rozwojowych rzeczy, które do dziś są we mnie żywe. Po zakończeniu szkolenia, postanowiłam utrwalić i uzupełnić swoją wiedzę o informacje zawarte w jednej z publikacji autorstwa Pana Marka pt. “Szkoła neuronów”. Wiedza, którą przekazuje Autor pozwala lepiej zrozumieć mechanizmy naszego – dorosłego działania, jak również przyczyny trudności w komunikacji z nastolatkiem. BARDZO, BARDZO polecam Waszej uwadze tą publikację i, w ramach zachęty, podaję kilka cytatów, które zaznaczyłam sobie w czasie lektury książki, aby mi nie umknęły.

“Tam, gdzie tę samą przestrzeń zajmuje grupa osobników mających podobne potrzeby, prędzej czy później pojawia się konflikt. Konkurencja pomiędzy osobnikami jest z tego powodu najsilniejsza wewnątrz gatunku. Ta zasada nie omija i nas. Ograniczone zasoby, nieważne czy pożywienia, czy uwagi, prędzej czy później zmuszają do podejmowania prób ograniczania możliwości innych”.

“Nastolatki służą ludzkości do poszukiwania nietypowych rozwiązań, a do tego trzeba ryzykownych zachowań, ciągłego ruchu, i to najlepiej poza kontrolą “wszystkowiedzących” dorosłych. Rolą tych drugich jest z kolei stworzenie warunków, które pozwolą młodym przeżyć i stać się źródłem rozwiązań w przyszłości.”

“Mózg osoby nastoletniej to mózg w trakcie tworzenia, a jej zachowanie, reakcje i kompetencje są wypadkową czynników wynikających z aktualnego etapu rozwoju. My, ludzie dorośli, posiadacze “produktu finalnego”, musimy popatrzeć na nastolatków z odpowiedniej perspektywy, a wiedza na temat dynamiki i następstw reorganizacji dojrzewającego mózgu może nam to znacznie ułatwić.”

“Szkoła neuronów. O nastolatkach, kompromisach i wychowaniu”, Marek Kaczmarzyk

Jeśli mielibyście ochotę, abym napisała Wam nieco więcej o czytanej przeze mnie publikacji, dajcie proszę znać w komentarzu.

Tymczasem życzę Wam miłego dnia i z ciekawością pytam – co aktualnie czytacie? 🙂

M!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *